Aktualności

Po co modlić się za zmarłych? 

Zakładając naturalny bieg mojego życia, prawdopodobnie opuszczę ten świat wcześniej niż moje dzieci i zapewne wcześniej niż Kimberly. Chcę być z Chrystusem. Ale chcę także być z nimi. Chcę, żebyśmy wszyscy razem doświadczyli radości wizji uszczęśliwiającej. To pragnienie – żebyśmy wszyscy znaleźli się w niebie, żyjąc pełnią życia, z duszą i ciałem – miało wpływ na całe moje życie: na to, jakim jestem mężem i ojcem, jaką pracę wykonuję, jakie modlitwy zanoszę – jednym słowem na wszystko. 

Świat każe nam żyć w zupełnie inny sposób. Mówi nam, żebyśmy jedli, pili i używali życia, bo jutro umrzemy. Dla świata śmierć jest końcem wszystkiego, poza którym panuje ciemność. Kościół natomiast mówi nam, żebyśmy kochali, oddawali siebie, służyli i modlili się, aby jutro móc żyć. Kościół wie, że śmierć jest nie tyle końcem, ile początkiem, dlatego wzywa nas, żebyśmy trwali w łasce Chrystusa i modlili się o łaski potrzebne do tego wytrwania. Mówi nam także, żebyśmy wołali do świętych – tych, którzy już mają to życie, za którym my tęsknimy – i prosili ich o modlitwę. Katechizm zauważa: Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci („Od nagłej i niespodziewanej śmierci wybaw nas, Panie”: starożytna Litania do Wszystkich Świętych), do proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami „w godzinę śmierci naszej” (modlitwa „Zdrowaś Maryjo”), oraz do powierzenia się świętemu Józefowi, patronowi dobrej śmierci (KKK 1014). Nie chodzi jednak tylko o nas, o nasze dusze i naszą śmierć. Kościół zachęca nas, żeby mieć nadzieję i modlić się za tych wszystkich, których straciliśmy. Zgodnie z nauką Kościoła nie mamy zakładać, że ktoś trafił prosto do nieba albo do piekła, ale raczej ze szczerą ufnością wstawiać się za nimi do Boga.

Modlitewna pomoc

Modlitwy i ofiary za bliskich, którzy odeszli przed nami, są naprawdę skuteczne. Mogą przynieść pociechę i umocnienie tym, którzy znoszą cierpienia czyśćca, i mogą wyjednać im ostateczne uwolnienie i pomóc nareszcie doświadczyć czułej obecności Ojca. Katechizm stwierdza: Nauczanie to opiera się także na praktyce modlitwy za zmarłych, o której mówi już Pismo święte: „Dlatego właśnie (Juda Machabeusz) sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (2 Mch 12, 45). Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoc, a w szczególności Ofiarę eucharystyczną, by po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych (KKK 1032).

Trudno przecenić wartość naszych modlitw za wiernych zmarłych – zarówno dla nich, jak i dla nas. Kiedy żal przepełnia nasze serca, kiedy pragniemy przebywać z tymi, których straciliśmy, możemy znaleźć pociechę w świadomości, że konkretne podejmowane przez nas działania mogą pomóc wszystkim naszym bliskim, którzy są poddani w czyśćcu ostatecznemu oczyszczeniu.

Bez względu na to, czy odchodzili w dostrzegalnej jedności z Kościołem czy też nie, czy zostali pogrzebani zgodnie z zaleceniami Kościoła czy też nie, zawsze możemy im pomóc. Możemy ofiarowywać w ich intencji małe i wielkie wyrzeczenia, odmawiać Różaniec, uzyskiwać odpusty za zmarłych. Możemy także odwiedzać cmentarze i modlić się za nich. Możemy wreszcie przed posiłkiem albo po nim zanosić tradycyjną modlitwę Kościoła za dusze zmarłych: „A dusze wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju wiecznym”. Przede wszystkim jednak za naszych zmarłych możemy ofiarować Msze Święte.

Moc Eucharystii

Nie ma modlitwy mocniejszej niż ofiara Mszy Świętej i nie ma lepszego sposobu okazania miłości do naszych zmarłych niż zamówienie mszy w ich intencji. Takie jest starożytne nauczanie Kościoła i starożytna praktyka wierzących. Już w VI wieku papież Grzegorz Wielki zauważał: Jeśli winy mogą być po śmierci odpuszczone, to święta ofiara zbawczej Hostii może bardzo pomóc, tak że nieraz dusze same wydają się o nią dopominać.

Grzegorz opowiedział następnie historię pewnego starego księdza, któremu podczas kąpieli w ciepłych źródłach usługiwał jakiś tajemniczy nieznajomy. Pewnego dnia ksiądz postanowił podziękować temu człowiekowi, ofiarowując mu niekonsekrowany chleb. Zamiast jednak go przyjąć, nieznajomy wyjaśnił, że za życia był panem tego miejsca i za swoje grzechy został tu zesłany po śmierci. Potem powiedział staremu kapłanowi: „Jeśli chcesz mi pomóc, ofiaruj ten chleb za mnie Bogu wszechmogącemu i wstaw się za moje grzechy. A o tym, że zostałeś wysłuchany, dowiesz się, gdy przyszedłszy do kąpieli, już mnie tu nie zastaniesz”. Gdy tylko nieznajomy skończył mówić, zniknął. Dobrotliwy ksiądz przez cały kolejny tydzień modlił się za tego człowieka i codziennie sprawował Mszę Świętą w jego intencji. Kiedy tydzień później wrócił do łaźni, nieznajomego już tam nie było. Jego kara została darowana i odszedł do Boga.

Grzegorz opowiada także historię pewnego mnicha, Justusa, który zawinił wobec współbraci i umarł odrzucony przez wspólnotę. Aby mu pomóc, Grzegorz polecił odprawić za niego trzydzieści Mszy Świętych w ciągu kolejnych trzydziestu dni. Po upływie tego czasu, pisze Grzegorz, zmarły mnich „ukazał się we śnie swemu bratu, Kopiosusowi, który go zapytał: «No i jak bracie, co z tobą?». Justus odpowiedział: «Aż dotąd było źle, ale teraz już jest dobrze, dziś bowiem zostałem dopuszczony do wspólnoty»”.

W wielu miejscach na świecie i wielu zakonach do dziś praktykuje się odprawianie trzydziestu Mszy Świętych za dusze zmarłych; są to tak zwane msze gregoriańskie. We wszystkich parafiach świata odprawiane są msze za zmarłych, ale wraz ze zmniejszaniem się liczby wiernych, liczba mszy odprawianych w intencji bliskich, którzy odeszli, także stale maleje. Odnowienie tej tradycji w naszych rodzinach i wspólnotach to na pewno najważniejsza i najpotężniejsza pomoc, jaką możemy ofiarować tym, których straciliśmy. Nie możemy zapominać, że okazywanie szacunku i miłości naszym zmarłym nie kończy się wraz z pogrzebem.

Informacje Duszpasterskie – 29  niedziela zwykła

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100
  2. Rozpoczęcie Tygodnia Misyjnego. Dzisiaj Światowy Dzień Misyjny i składka na misje. 
  3. We wtorek przypada św. Jana Pawła II patron województwa Małopolskiego.
  4. Zbiórka ministrantów w czwartek po mszy św.
  5. Zachęcam do udziału w nabożeństwie różańcowym codziennie od poniedziałku do piątku o godz. 1700 i w sobotę rano po mszy św. W niedzielę różaniec odmawiamy po sumie o godz. 1100.
  6. Składka inwestycyjna na nowe schody do zakrystii i głównego wejścia do kaplicy w Wisowatkach i obłożenie kamieniem wyniosła 35000 zł  z tego Wisowatki uzbierały 1620 zł (zostało do uzbierania 17500). Bóg zapłać za dar serca. Pieniążki zostały wpłacone na konto parafialne
  7. Zbliża się Uroczystość Wszystkich Świętych, dlatego proszę Was o uporządkowanie grobów swoich bliskich oraz o zatroszczenie się o porządek na cmentarzu (segregację śmieci). Jest zwyczaj że w miesiącu listopadzie wspominamy naszych bliskich zmarłych w tzw. Wypominkach połączonych z modlitwą różańcową. Dlatego można składać kartki z wypominkami (znajdują się pod chórem), listopadowymi i całorocznymi. Bardzo proszą zaznaczyć o której mają być czytane wypominki w niedzielę czy przed mszą świętą poranną o godz. 715 czy o godzinie 1045.
  8. „Kto śpiewa ten dwa razy się modli” – powiedział święty Augustyn. Próba scholii po nowennie. Serdecznie zapraszam.
  9. Różaniec w tygodniu odmawiają: Poniedziałek: rodzice z klasy III SP, wtorek: rodzice z klasy VII i VIII, środa: schola parafialna, czwartek: caritas parafialne, piątek: ministranci i lektorzy, Sobota – róża św. Kingi
  10. W ubiegłą niedzielę liczyliśmy wiernych. W naszej parafii w niedzielę uczestniczyło 249  osób (33%) (kobiet: 150 osób, mężczyżni 99 osób) doliczając tych którzy przebywają poza granicami naszego kraju ze względu na pracę, chorych i starszych oraz dzieci do kościoła uczęszcza około 50% wiernych. Do komunii św. przystąpiło 91 osób.

Jak zachować się na cmentarzu? Wiele osób popełnia te błędy!

W Święto Wszystkich Świętych każdy odwiedza swoich bliskich, którzy już odeszli. Cmentarz jest miejscem bardzo wyjątkowym, w którym obowiązują pewne specjalne zasady. Warto je znać, aby nie wyjść na osobę niewychowaną i nie znieważyć spoczywających! Powitania Naturalnym jest, że w trakcie odwiedzin grobów bliskich zmarłych, spotkamy znajomych lub osoby z rodziny. Kultura wymaga, aby przywitać się z taką osobą. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby powiedzieć „cześć” czy „dzień dobry”. Ważne jednak, aby powiedzieć to normalnym tonem i unikać wołania kogoś z dużej odległości. Niepotrzebnie wywołuje to szum i może przeszkodzić innym osobom na cmentarzu. Nie należy niepotrzebnie ściągać na siebie uwagi! Bardzo często na cmentarzu mijamy się z osobami, z którymi dawno się nie widzieliśmy. Mogą one mieć chęć zamienienia z nami kilku słów. Nie jest to zabronione, trzeba jednak w takiej sytuacji odsunąć się na bok, żeby np. nie stać w cmentarnej bramie. Rozmowy prowadźmy możliwie cicho, gdyż znajdujemy się w miejscu refleksji i zadumy. Nasze głośne pogawędki czy śmiechy mogą irytować osoby, które potrzebują skupienia. Powiadomienia w telefonach powinny być wyciszone w momencie, kiedy wchodzimy na teren cmentarza. Głośne dzwonki ściągają uwagę i zakłócają spokój osób, które odwiedzają to miejsce. Tym bardziej należy unikać prowadzenia rozmów telefonicznych i robienia zdjęć. Jest to uważane za przejaw braku szacunku do tego wyjątkowego miejsca. Z roku na rok ożywione dyskusje przy spotkaniach rodzinnych powoduje ubiór ludzi, którzy odwiedzili cmentarz. Nie jest tajemnicą, że niektóre osoby ubierają się niestosownie do okoliczności. Odwiedzając tak mistyczne miejsce, nie należy skupiać się na szokowaniu strojem. Należy zrezygnować z bardzo intensywnych kolorów, sportowych strojów, zniszczonych, zużytych bluz czy modnych spodni z dziurami. Lepiej postawić na skromność i elegancję.

Informacje Duszpasterskie – 28 niedziela zwykła 13.10.2024

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100
  2. Zbiórka ministrantów w czwartek po mszy św.
  3. W dniu dzisiejszym Dzień Papieski w Polsce. Zbiórka do puszek na Fundację Nowego Tysiąclecia.
  4. Dziś zmiana tajemnic w różach różańcowych po mszy św. porannej
  5. Zachęcam do udziału w nabożeństwie różańcowym codziennie od poniedziałku do piątku o godz. 1700 i w sobotę rano po mszy św. W niedzielę różaniec odmawiamy po sumie o godz. 1100.
  6. Dzisiaj składka inwestycyjna zbieramy na nowe schody do zakrystii i głównego wejścia do kaplicy w Wisowatkach i obłożenie kamieniem. Bóg załlać za dar serca  za ofiary składane w kopertach lub na konto parafialne. 
  7. Jutro przeżywamy Święto Edukacji i Dzień Nauczyciela – modlimy się za wychowawców żyjących i zmarłych.
  8. Święto patronalne Służby Zdrowia ku czci św. Łukasza w piątek – polecajmy lekarzy, pielęgniarki i pracowników pracujących w Służbie zdrowia.
  9. Światowy Dzień Misyjny i składka na misje w następną niedzielę.
  10. Zbliża się Uroczystość Wszystkich Świętych, dlatego proszę Was o uporządkowanie grobów swoich bliskich oraz o zatroszczenie się o porządek na cmentarzu (segregację śmieci). Jest zwyczaj że w miesiącu listopadzie wspominamy naszych bliskich zmarłych w tzw. Wypominkach połączonych z modlitwą różańcową. Dlatego można składać kartki z wypominkami (znajdują się pod chórem), listopadowymi i całorocznymi. Bardzo proszą zaznaczyć o której mają być czytane wypominki w niedzielę czy przed mszą świętą poranną o godz. 715 czy o godzinie 1045.
  11. „Kto śpiewa ten dwa razy się modli” – powiedział święty Augustyn. Próba scholii po nowennie. Serdecznie zapraszam.
  12. Różaniec w tygodniu odmawiają: Poniedziałek: uczniowie z klasy 7 i 8, wtorek – róża św. Kingi, środa: róża św. Teresy, czwartek: róża św. Faustyny, piątek: ministranci i lektorzy.
  13. Dziękuję za sprzątanie kościoła i placu przy kościele państwu.

Co wybieram?, ks. Kazimierz Skwierawski


Bracia i Siostry, śpiewaliśmy kilka razy słowa: „Niechaj nas zawsze Pan Bóg bło­gosławi”. Mówią one o bardzo gorącym pragnieniu człowieka, żeby Pan Bóg nad każdym z nas nieustannie roztaczał swoją opiekę. A śpiewaliśmy tak nie dlatego, że Panu Bo­gu trzeba było o tym przypominać. Śpiewaliśmy nie dlatego, że Pan Bóg od czasu do czasu otacza nas swoim błogosławieństwem, a w in­nych momentach potrzebuje, żeby człowiek Go do tego przynaglał.

Wiemy, że Pan Bóg nieustannie i od zawsze otacza nas opieką. Daje nam rady i wskazania, które dla każdego z nas są możliwością ciągłego przeby­wania na drodze Jego błogosławieństwa. Pan Bóg wyraźnie wyznacza drogę. Pan Bóg mówi, co człowiek ma robić, jak się ma zachowywać, żeby nieustannie przebywać w or­bicie Jego błogosławieństwa, żeby z tej Jego łaski mógł nieustannie korzystać. Obojętnie, czy chodzi o doczesność człowieka, czy o cel jego ziemskiej wędrówki, jakim jest sam Pan Bóg.

To jest pierwsza bardzo ważna sprawa, o której nam Pan Bóg przypomina. A my zaglądamy w swoje serce i pytamy, jakie jest nasze podejście do tej Bożej łaski, do tego Bożego błogosławieństwa. I staramy się zrozumieć, co znaczy, że śpiewaliśmy takie sło­wa, bo one w gruncie rzeczy dotyczą nie tyle Pana Boga, ile nas samych. Po to śpiewa­my: „Niechaj nas zawsze Pan Bóg bło­gosławi”, byśmy siebie napominali i pytali: Czy ja wchodzę w krąg Bożego błogosławieństwa? Czy ja siebie dopinguję? Czy jestem na tyle mądry i odpowiedzialny za swoje życie i za życie innych ludzi, żebym wchodził w to od­działywanie Bożej łaski? Dlatego psalmista mówi potem bardzo konkretnie: „Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi Jego drogami”. Bowiem przed każdym człowiekiem staje możliwość wyboru drogi Bożej i swojej własnej.

Dzisiejsza liturgia słowa pokazuje ten problem wyraźnie na przykładzie życia mał­żeńskiego i rodzinnego. Człowiekowi jest trudno ocenić tę wielkość Bożego błogo­sła­wieństwa. Ma on ogromną pokusę, aby się trzymać własnej drogi. Widzimy to bardzo jasno na przykładzie faryzeuszy i na przykładzie uczniów Chrystusa. Jedni i drudzy pytają Pana Jezusa, czy mąż może oddalić swoją żonę. Mówiąc krótko, pyta­nie dotyczy tego, czy można rozerwać więzy, jakie są między mężem a żoną, czy ich nie wolno rozerwać. Pan Jezus odpowiada bardzo jasno: „na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”.

Pan Jezus jeszcze raz bardzo wyraźnie pokazuje nam, że jest droga Boża: „co Bóg złą­czył”. I jest możliwość, że człowiek nie pójdzie tą drogą, kiedy będzie rozdzielał tę rzeczywistość, jaką jest małżeństwo. Widzimy – co znamienne – że problem nie dotyczy pogan. To jest problem ludzi bardzo religijnych. Faryzeusze byli stronnictwem szcze­gólnie szczycącym się tym, że starają się zachowywać prawo Boże. To oni przycho­dzą. I to wcale nie tak bezinteresownie i otwarcie, żeby rzeczywiście zostać pouczonymi. Oni przychodzą podstępnie. Przychodzą, aby Jezusa wystawić na próbę. Ale Pan Jezus bardzo wyraźnie i konsekwentnie ich poucza.

A kiedy Jezus przyszedł ze swoimi uczniami do domu, to oni jeszcze raz pytali Go o to samo. Ci, którzy chodzili z Nim – którzy byli obok Niego, którzy pierw­si byli przedmiotem ewangelizowania – oni też nie rozumieją. Oni jeszcze raz pytają. Moglibyśmy powiedzieć, że nie dosłyszeli albo niezbyt wyraźnie usłyszeli, dlatego chcą potwierdzenia. Czy to naprawdę tak, jak powiedziałeś? Czy myśmy się czasem nie prze­słyszeli, my, ludzie pobożni, religijni? Czy myśmy się czasem nie przesłyszeli, że mąż nie powinien porzucać żony i brać innej, a żona nie powinna porzucać męża i brać innego? Czy myśmy się czasem nie przesłyszeli?

Moi Drodzy, jest Boże błogosławieństwo i droga, którą sam człowiek sobie wyznacza. Jest to, co Bóg mówi, i to, co myśli człowiek. Bardzo jasno jest poka­zane, że Bóg daje człowiekowi drogę szczęścia: „Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi Jego drogami. Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie”. Ta droga Bożego błogosławieństwa, na którą możesz wejść, to droga zachowania Bożego prawa, którą możesz wybrać, to droga, na której osiągasz szczęście. Natomiast droga, którą sobie sam wybierasz, porzucając Boże prawo, jest drogą za­twar­działego ludzkiego serca. Kiedy faryzeusze mówią, że „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić żonę”, Pan Jezus odpowiada bardzo wyraźnie: „przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych”, ale nie tak było od początku.

Jeszcze raz widzimy, że jest droga Bożego błogo­sławieństwa, dro­ga szczęścia, droga naszego Stwórcy. Wi­dzi­my, że człowiek ma skłonność do te­go, aby tego swojego szczęścia nie dostrzegać i żeby działać przeciwko niemu według przewrotności swojego zatwardziałego serca. Ma skłonność, aby nie słyszeć, co Pan Je­zus mówi. I potrafi nawet stwierdzić, że w ogóle nie istnieje droga wyznaczona przez Boga.

Dzisiaj słyszy się przecież – i to zarówno wśród ludzi niewierzących, jak i wśród teologów i filozofów – że nie ma czegoś takiego, jak prawo natury, że ktoś to sobie wy­myślił. A cóż to jest prawo natury? Prawo natury to jest właśnie to, co Pan Bóg usta­nawia. Bóg jest stwórcą. Wszystko, co jest na ziemi, razem z nami – ludźmi, to jest stworzenie. To jest prawo natury. I nie da się tego w żaden sposób zakwestionować. A Bóg stwarza wszystko wedle konkretnego prawa. I człowieka, jak mówi: „stwarza jako mężczyznę i niewiastę”. I to jest prawo natury. I nie ma żadnego innego.

Człowiek może według swojego zatwardziałego serca mówić to czy tamto, ale rzeczywistość jest niekwestionowalna, niepodważalna. Taka jest droga ludzkiego życia. Droga życia mężczyzny i kobiety. Na innym miejscu Pan Jezus powie, że niektórzy ludzie małżeństwa nie za­wie­rają, dlatego że się urodzili niezdolni do małżeństwa. Wiemy, że taka sytuacja w życiu może być. Rodzi się ktoś, kto przez takie czy inne ułomności nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za swoje życie, a więc także za życie małżeńskie. On jest do tego niezdolny. I to jest zrozumiałe. Pan Jezus mówi dalej, że są tacy, których ludzie takimi uczynili. Ludzie uczynili innych niezdolnymi do zawarcia małżeństwa.

To jest dzisiaj sprawa niezmiernie aktualna. Iluż ludzi wysila się, żeby uczynić bliźnich niezdolnymi do małżeństwa przez ich wykoślawianie, przez ich zdemo­ra­lizowanie. Przez taki brak wychowania, że człowiek nie jest zdolny podjąć żadnej odpo­wie­dzialności. Jak wielka jest odpowiedzialność każdego z nas za kształ­­towanie i wy­cho­wanie innego człowieka.

I wreszcie mówi Pan Jezus, że są tacy, którzy dla królestwa Bożego pozostają bez­żenni. Czyli stwierdza, że On wybiera sobie konkretnego człowieka i powołuje go na taką drogę. To jest też prawo Boga. Przez świat przechodziła i przechodzi fala fał­szy­wej troski i obłudnego pochylenia się nad biednym człowiekiem: kapłanem czy siostrą zakonną. I na­gle wszyscy przypominają sobie o prawie natury. Jak on czy ona nienaturalnie żyje! Tym­czasem Pan Bóg bardzo wyraźnie określa to, co ma być w życiu człowieka. I Pan Bóg bardzo konkretnie wybiera kogoś dla siebie i przeprowadza go swoją drogą.

Moi Drodzy, trzeba, abyśmy to sobie nieustannie przypominali. Dla nas, obecnych dzisiaj na Eucharystii, jest wielką łaską, że przychodzimy, stajemy w pokornej postawie i słuchamy słowa Bożego. I każdy z nas może siebie zapytać i może sobie powiedzieć prawdę. Jaki ja jestem? Ile we mnie jest faktycznego wcho­dze­nia na drogę Bożego błogosławieństwa, na drogę swojego szczęścia? A ile jest chodzenia drogą mojego przewrotnego serca? Ile jest zachowania prawa, które dał mi Stwór­ca? Prawa, które jest w mojej naturze? A ile jest własnych wymysłów, złudzeń, które mnie prowadzą na drogę zatraty?

Trzeba Panu Bogu niesamowicie dziękować, że mamy taką możli­wość. To jest droga błogosławieństwa. Oto niedziela. Pan Bóg wyznaczył taki dzień, gdy mamy przyjść na Eucharystię, i zostawił swoje słowo. Pan Bóg nas nie­us­tannie poucza. Jak patrzymy uczciwie, to widzimy, jak tego potrzebujemy, jak zatwar­działość naszego serca ciąży na każdym z nas. Trzeba nieustannie Pana Boga słuchać. Jeżeli jesteśmy świadomi, że mamy taki nieszczęsny zwyczaj oddalania się od Boga, że mamy zwyczaj chodzenia za przewrotnością swojego zatwardziałego serca, jakąż jest łaską, że możemy przyjść do Jezusa. Jakąż jest łaską, jeżeli przychodzę w sposób nie­obłud­ny. Jeżeli naprawdę chcę usłyszeć, co On do mnie mówi. Jaką jest łaską, jeśli pytam pow­tórnie wtedy, gdy nie mieści mi się w głowie, co On do mnie mówi. Pytam, żeby mi Jezus jesz­cze raz powiedział, żeby mi potwierdził, żebym był pewny, że choć moje serce, mój ro­zum, moje myśli, uczucia czy pożądania mówią mi coś innego, to prawda należy do Boga. I że w mojej naturze stworzenia jest również ta możliwość, że ja mogę twardo sta­nąć wobec swoich wymysłów, swoich uczuć, swoich emocji czy pożądań i że mogę wy­brać drogę Bożego błogosławieństwa z całą stanowczością. Że to jest wielki przywilej mojej ludzkiej natury.

Dlatego dziękujmy Bogu, za Jego niesamowitą pokorę, za Jego wierne pochyla­nie się nad każdym z nas. I prośmy Go zgodnie z tym, co śpiewaliśmy: „Niechaj nas zawsze Pan Bóg błogosławi”. To znaczy: ja proszę, Panie Boże, pomóż, abym zaw­sze umiał być tak odpowiedzialny i tak mądry, i tak roztropny, abym wchodził na drogę Twojego błogosławieństwa. Żebym wchodził na drogę szczęścia, które Ty w swej miłości przygotowałeś dla mnie. Żebym był na tyle mądry, abym nie słuchał przewrotności swo­jego serca. Żebym umiał wybrać to, co Ty dla mnie przygotowujesz.

Informacje Duszpasterskie – 27 niedziela zwykła

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100
  2. Zbiórka ministrantów we wtorek po mszy św.
  3. Zachęcam do udziału w nabożeństwie różańcowym codziennie od poniedziałku do piątku o godz. 1700 i w sobotę rano po mszy św. W niedzielę różaniec odmawiamy po sumie o godz. 1100.
  4. W przyszłą niedzielę składka inwestycyjna zbieramy na nowe schody do zakrystii i głównego wejścia do kaplicy w Wisowatkach i obłożenie kamieniem. Ofiary składamy w kopertach lub wpłacamy na konto parafialne. Za dar serca Bóg zapłać.
  5. Dzień Papieski w Polsce w następną niedzielę. Zbiórka do puszek na Fundację Nowego Tysiąclecia.
  6. Diecezjalny Marsz dla życia i Rodziny w następną niedzielę.
  7. W niedzielę za tydzień nabożeństwo Fatimskie po mszy św. o godz. 1100 procesja wokół kościoła z figurą Matki Bożej Fatimskiej i różaniec zapraszamy.
  8. „Kto śpiewa ten dwa razy się modli” – powiedział święty Augustyn. Próba scholii po nowennie. Serdecznie zapraszam.
  9. Zapraszam serdecznie rodziców z klasy III w poniedziałek na różaniec (który poprowadzą) i msze św. oraz spotkanie po mszy św.
  10. Różaniec w tygodniu odmawiają: Poniedziałek: rodzice z klasy III, wtorek klasa 6 i 5 SP, środa panie ze scholii, czwartek – Koła Gospodyń Wiejskich, Piątek lektorzy i Ministranci.
  11. W zakrystii u pana Kościelnego można zakupić kalendarze rolnicze cena 30 zł i kalendarze misyjne ścienne 10 zł.
  12. Kancelaria parafialna czynna codziennie po każdej mszy św. W sprawach ważnych o każdej godzinie i pod numerem telefonu 536-890-887.
  13. Toaleta na plebanii czynna w czasie nabożeństw w kościele. Bardzo proszę przy okazji o zakręcanie wody..
  14. Dziękuję za sprzątanie kościoła i placu przy kościele.