Intencje Mszy Świętych 26.08.2024 – 01.09.2024

Poniedziałek: Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

700. + Robert Kopacz od dzieci Eweliny i Adama Sikory i Eweliny i Wojciech Kądziąłka

1730 + Marek Gryz od Czesława Czachor

Wtorek:

700 + Bolesław Skura od Ewy Daniec

Środa:

1700 – Nowenna do Matki Bożej

1730 + Eugeniusz Król od rodziny Witków

Czwartek:

700+ Paweł Kania od Jadwigi i Grzegorza Mundałów

1730 + Barbara Krzyściak od córki Joanny z rodziną

Piątek:

700Za parafian

Sobota:

700 – + Aleksandra Śliwińska w 30 dzień po śmierci od syna Łukasza i córki Katarzyny

01. 09.2024 22 Niedziela Zwykła

730+ Jerzy i Anna i Lucyna Król od Józefa Król

900 (kaplica) – + Władysława Mrula od wnuczki Agnieszki z rodz.

1100 + Stefan Czachor w 17 rocznicę śmierci i żona Zofia

Boski chleb, ks. Marian Bendyk


Zaproszony na katechezę do liceum długoletni kapelan więzienny dzieli się z młodzieżą swymi bogatymi doświadczeniami z duchowej posługi wśród więźniów. Jeden z młodych ludzi prosi go, aby opowiedział o najbardziej pozytywnym wydarzeniu w jego trudnej pracy. Kapłan zastanawia się przez moment i odpowiada: – Kiedyś nie mogłem odwiedzać więzienia przez dwa tygodnie, bo byłem chory i nie miał mnie kto zastąpić. Gdy w następną niedzielę pojawiłem się w więzieniu, aby słuchać spowiedzi więźniów i odprawić dla nich Mszę św., podszedł do mnie jeden z nich i powiedział: „Przez ostatnie dwie niedziele, kiedy księdza nie było, siedziałem w mojej celi, powtarzałem w myślach słowa konsekracji, połykałem krakersa i popijałem odrobiną wody. Nie ma ksiądz pojęcia – mówił dalej więzień – jak wiele znaczy dla mnie w tej chwili możliwość przyjęcia Chrystusa w Komunii, po tylu latach niepamiętania o tym, że Bóg mnie kocha”.

Kapelan zakończył swoje spotkanie z młodzieżą, mówiąc, że nie wszyscy więźniowie uczestniczą w sprawowanej przez niego Mszy św. tak pięknie i poważnie jak ten więzień, tym niemniej i od tych ludzi z nizin społecznych można się również wiele dobrego nauczyć.

Czy my w naszym życiu duchowym doceniamy wielką wartość Eucharystii? W czasie każdej Mszy św. Chrystus daje nam znak chleba i ofiaruje nam siebie samego w tym znaku – na posilenie i przetrwanie. Czy z Eucharystii we właściwy sposób korzystamy?

Już trzecią niedzielę z rzędu czytamy w Ewangelii o tym, jak Jezus zgromadził wokół siebie wielki tłum ludzi, nauczał ich, a gdy byli zmęczeni i głodni, nakarmił ich, cudownie rozmnażając chleb. Dzisiejszy fragment mówi o duchowym głodzie, który jedynie Eucharystia może zaspokoić. „Zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. […] Jeżeli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”.

Głód i złe odżywianie się są wielkim problemem również dla współczesnego człowieka. Cierpi on na dwa rodzaje złego odżywiania. Pierwszym jest niedostatek pożywienia, a nawet głód. Dotyka on ludzi żyjących w biednych krajach Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Drugim problemem jest złe odżywianie się w postaci obżarstwa lub jedzenia szkodzącej zdrowiu żywności. Ten problem dotyka ludzi żyjących w krajach bogatych. Obie te skrajności są dzisiaj na świecie powodem wielu chorób, utraty zdrowia, problemów emocjonalnych, depresji, a nawet śmierci.

Każdy człowiek odczuwa duchowy głód, który nie jest mniej realny od głodu fizycznego. Wszyscy pragniemy miłości, przyjaźni, poważania innych, akceptacji z ich strony i lojalności. Oprócz pragnień emocjonalnych odczuwamy również pragnienia związane z naszą duszą.

Głody ludzkich serc i dusz objawiają się nawet w najbardziej bogatych i dobrze prosperujących społeczeństwach. Faktem jest, że jak na ironię, dobrobyt w wielu bogatych krajach ukrywa i maskuje głód ludzkich serc i dusz.

Dobry wygląd człowieka, a nawet lekka nadwaga nie są gwarantem tego, że jest on zdrowy. Może mu bowiem brakować wielu potrzebnych do zdrowia witamin. Podobnie może człowiek opływać w dobrobyt materialny, a przy tym umierać duchowo. Czasami wydaje się nam, że wszystko, co jest nam potrzebne do życia, posiadamy, a jednak tracimy smak i sens życia. Tracimy wiarę w to, że cokolwiek ma sens, że jest Bóg, który nas kocha, opiekuje się nami i zawsze możemy na Niego liczyć.

Szukamy wtedy lekarstwa i uzdrowienia w takich pokarmach, które uzdrowienia i siły dać nam nie mogą. Wielu szuka pomocy w narkotykach, alkoholu, wyżyciu się seksualnym, w dogadzaniu własnej pysze, chciwości, dążeniu do władzy, idąc po trupach, w dogadzaniu najniższym popędom cielesnym. Również współczesny świat kusi nas i mami, oferując zatruty pokarm w postaci literatury „new age”, zachęca do parania się czarną magią, zaprzedania wszystkiego diabłu poprzez kult Szatana itp.

Ale czy spotkaliśmy kiedyś szczęśliwego satanistę, narkomana, alkoholika, pyszałka, chciwca, człowieka, któremu przyniosło 

szczęście dogadzanie własnym namiętnościom? Niestety, ponure statystyki mówią, że najwięcej samobójstw, aborcji, narkomanów, satanistów, ludzi żyjących w głębokiej depresji znajduje się w krajach najbogatszych, wśród ludzi, którym niczego nie brakuje, oprócz Boga.

Bierzmy zatem i spożywajmy jak najczęściej ten chleb, który przygotował dla nas Ojciec Niebieski. Bo jedynie on daje duchowe zdrowie i duchową siłę. Jedynie ten chleb jest światłem i mocą dla umęczonego umysłu, pokarmem dla zranionego ducha, lekarstwem dla naszych chorych serc.

Informacje Duszpasterskie – 19 niedziela zwykła

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900  w kaplicy i o godz. 1100.
  2. Składka dzisiaj na potrzeby parafii w kopertach lub na konto parafialne. Za dar serca Bóg zapłać. W przyszła niedzielę składka na uczelnie katolickie.
  3. W najbliższy wtorek nabożeństwo Fatimskie o godz. 1900 na które bardzo serdecznie zapraszam z lampionami. Matka Boża prosiła nas módlcie się na różańcu nie pozostańmy głusi na ten apel tym bardziej że mamy wiele intencji do przemodlenia.
  4. W tym tygodniu przeżywamy uroczystość Wniebowzięcia NMP (obowiązkowe), popularnie zwaną Matka Bożą Zielną. Msze św. jak w niedzielę o godz. 730, 900 (kaplica), 1100. W tym dniu dziękujemy Bogu za płody ziemi, a namacalnym symbolem tej wdzięczności Bogu i naszej Królowej, są tradycyjne kwiaty i zioła i wieńce dożynkowe. Poświęcenie ziół i kwiatów po każdej mszy św. Przy okazji dziękuję paniom z koła Gospodyń wiejskich za zrobienie wieńca dożynkowego.
  5. W sobotę wyrusza Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę. Łączmy się duchowo z pielgrzymami i wspierajmy ich naszymi modlitwami.
  6. Kancelaria parafialna czynna codziennie po każdej mszy św. W sprawach ważnych o każdej godzinie i pod numerem telefonu 536-890-887.
  7. Toaleta na plebanii czynna w czasie nabożeństw w kościele. Bardzo proszę przy okazji o zakręcanie wody.
  8. Składka z ostatniej niedzieli 900 zł. Wydatki paliwo do traktorka 40 zł.
  9. Dziękuje panom Budek Józef i Stanisław za naprawienie rynien i wyczyszczenie na plebanii a także panom Stanisław Kania i Rafał Budyn za naprawienie traktorka. Bóg zapłać
  10. Dziękuję za sprzątanie Kościoła państwu: Chwała Kazimierz, Czosnek Alicja, Kijak Paweł, Gofron Marzena i ofiarę na kwiaty 200 zł. Do pracy przy kościele w następnym tygodniu w sobotę po mszy porannej proszone są rodziny z „Błonia” Wąsik Halina, Lipchard Danuta i z „Wygody”: Białek Władysław, Czarny Zygmunt, Kozak Jerzy.

Intencje Mszy Świętych  12.08.2024 – 18.08.2024

Poniedziałek: 

1730 +Józef Szlachta od rodzin Zieja i Dadej

+ Za parafian – poza parafią

Wtorek: 

700 + Jerzy Król od bratanka Piotra Król

1900 (Nabożeństwo Fatimskie) + Jerzy Król od taty

Środa: Św. Maksymiliana Marii Kolbego  

1700 – Nowenna do Matki Bożej

1730 + Marek Gryz w 1 rocznicę śmierci od żony 

Czwartek: Uroczystość Wniebowzięcia NMP

730 – + Stanisław, Franciszka Agnieszka, Jan Maria Chabura, Jan Agnieszka i Józef Skura

900 (kaplica) – + Władysława Pięta od wnuczki Angeliki z mężem i dzieckiem

1100 + W intencji dziecka przyjmującego chrzest rodziców i chrzestnych

Piątek: 

1730 + Tadeusz Podgórski w rocznice śmierci

Sobota: Św. Jacka prezbitera

700 – + Jerzy Król od Rafała Budyma

18. 08.2024 20 Niedziela Zwykła

730 – + Jerzy Król w 1 rocznicę śmierci od ojca

900 (kaplica) – + Stefanii Kazmirskiej w 10 rocznicę śmierci od córki z rodziną

1100 + Jan Cierniak w 6 rocznicę śmierci rodziców Katarzyna i Antoni od siostry Michaliny

Cytaty, myśli, aforyzmy


Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia, zło – dobra, głód – sytości, zmęczenie – wypoczynku.
(Heraklit z Efezu)

W Eucharystii jest Chrystus, bo ten sakrament jest Ciałem Chrystusa. Nie jest to pokarm dla ciała, ale dla duszy. Ciało Boga jest ciałem duchowym. Ciało Chrystusa jest Ciałem Ducha Bożego, ponieważ Chrystus jest Duchem.
(św. Ambroży)

Eucharystia jest naszym chlebem codziennym. Zaletą tego Bożego pokarmu jest siła jedności. Jednoczy nas z Ciałem Zbawiciela i czyni nas Jego członkami, abyśmy mogli stać się tym, co przyjmujemy.
(św. Augustyn)

Komunia Święta jest najkrótszą i najbezpieczniejszą drogą do nieba.
(św. Pius X)

Wiara w Boga otwiera przed umysłami niezmierzone horyzonty najwyższej doskonałości.
(św. Jan Paweł II)

Głodnemu chleb spleśniały stanie za specjały.
(Gabriel García Márquez)

W sakramencie ołtarza Pan przychodzi do człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże, stając się jego towarzyszem w drodze. W tym sakramencie Pan staje się rzeczywiście pokarmem dla człowieka spragnionego prawdy i wolności. Skoro tylko prawda może nas uczynić wolnymi, to Chrystus staje się dla nas pokarmem prawdy.
(Benedykt XVI)

Decyzja na życie wieczne, ks. Edward Staniek


Codzienny pokarm ma na uwadze nasze doczesne życie. To jest pokarm dla ciała. Ten, kto chce mieć udział w życiu wiecznym, objawionym nam w ciele zmartwychwstałego Jezusa, musi dowartościować pokarm, który gwarantuje przejście do tej formy życia. To jest pokarm dla ducha. Z Objawienia wiemy, że jest nim słowo Boga. Trzeba to słowo usłyszeć, umiłować i wykonać. Trzeba to słowo postawić wyżej niż wszystkie inne pokarmy tego świata.Żyjemy w świecie braku zainteresowania wieczną formą życia, co objawia się w braku zainteresowania pokarmem nieodzownie potrzebnym do jego zyskania. Tym należy tłumaczyć spadającą

liczbę katolików, którzy w niedzielę spieszą do ołtarza, na którym spoczywa pokarm nieśmiertelności. Liczba uczestniczących w Eucharystii nieustannie maleje. Znak to czytelny niedoceniania życia ofiarowanego przez Jezusa tym, którzy w Niego i Jemu uwierzą.

Nic się nie da uczynić, by – siłą czy podstępem – przyprowadzić ludzi do stołu słowa Bożego i stołu Komunii Świętej. To podejście musi być całkowicie dobrowolne. Rodzice nie mogą zmuszać dziecka, aby chodziło do kościoła, lecz winni je przekonać swoją postawą, jak ważne jest dla nich uczestniczenie w niedzielnej Eucharystii. Mąż nie przyprowadzi żony, a żona męża. Małżonek może jedynie pokazać drogę do ołtarza, idąc w niedzielę do kościoła.

Wszelkie naciski wydają owoce odwrotne. Córka zapytana w dniu osiemnastych urodzin przez matkę, z czego się najbardziej cieszy, odpowiedziała: „Że wreszcie nie będę musiała chodzić do kościoła”. W jednym zdaniu oceniła całą koncepcję wychowania opartą na przymusie, a nie na miłości do wielkich wartości. Mama uznała ten dzień za klęskę swego życia. I słusznie. Ale na tę klęskę pracowała przez osiemnaście lat.

Natomiast córka w innej rodzinie sama zamówiła Mszę Świętą z okazji osiemnastki i zaprosiła na nią wszystkich bliskich. Przybyło 40 osób. Po Eucharystii miało miejsce radosne spotkanie przy stole. Koledzy i koleżanki wracali do domu, mówiąc: „Co za piękne spotkanie. Tak samo urządzę swoją osiemnastkę”. 

Dwie postawy współczesnych młodych dziewczyn tak wiele mówiące. Wszystko zaś zależy od tego, jaka perspektywa interesuje młodego człowieka na progu dojrzałości – doczesna czy wieczna.

Zapowiedź ustanowienia Eucharystii spotkała się z brakiem zrozumienia słów Jezusa ze strony słuchaczy. Oni, słysząc o możliwości spożywania pokarmu dającego życie wieczne, szemrali i ostatecznie odwrócili się tak od pokarmu, jak i Chrystusa. Tak wiele sytuacji ujawnia ten sam błędny krok współczesnych chrześcijan. To wymaga zastanowienia i mobilizacji sił, by nie popłynąć z tym odpływem, bo powrót do ołtarza jest bardzo trudny.