Kazania bez gadania, ks. Eugeniusz Burzyk

Zdaniem Jerzego Surdykowskiego człowiek głupi jest zadowolony i przekonany o swoim własnym sprycie. Głupiec nie ma poczucia wstydu; nie wie albo nie chce wiedzieć, że jest głupi, tak jak Ewa w raju nie wiedziała, że jest naga. Jezus subtelnie nazywa panny nierozsądnymi. To chyba jednak zbyt łagodne określenie dla kogoś, kto na ważne spotkanie wychodzi z lampą, której nie można zapalić, kto pochłonięty wizją uczty, zapomina o sprawach oczywistych. Roman Brandstaetter pisze, że każdy mędrzec jest mądry tylko w pewnych momentach, potem popełnia kardynalne głupstwo i znowu jest mądry aż do następnego głupstwa: „Ludzka mądrość i ludzka głupota nawzajem się uzupełniają” [2].