Aktualności

Informacje Duszpasterskie 03.12.2023

  1. Dziś I Niedziela Adwentu. Czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana. Serdecznie witamy w naszej wspólnocie parafialnej Księdza Rekolekcjonistę Piotra Turka wikariusza z Chorzelowa. Życzymy, obfitości darów Bożych i obecności Ducha Świętego w wygłoszonym słowie Bożym.
  2. W Liturgii Kościoła w tym tygodniu będziemy przeżywać: Środa – św. Mikołaja Biskupa, Czwartek – św. Ambrożego, biskupa i doktora, Piątek – Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najś. Maryi Panny. Wszystkim Solenizantom i Jubilatom tego tygodnia życzymy Bożego błogosławieństwa oraz opieki swoich Świętych Patronów. 
  3. Jutro rozpoczynamy Msze św. Roratnie – Jest to msza wotywna o Matce Bożej. Nazwa mszy pochodzi od jej introitu, który zaczyna się od słów rorate caeli desuper. Charakterystycznym elementem rorat jest zapalenie świecy, zwanej roratką Zapraszam na roraty dzieci, młodzież i starszych. Na eucharystię przychodzimy z lampionami od pon. do czwartku o godz. 1730 a w sobotę o godz. 630.
  4. W środę Nowenna do Matki Bożej o godz. 1700. Zbiórka ministrantów i lektorów w środę po mszy św.
  5. Szkolne koło Wolontariatu przy SP w Niedzieliskach zaprasza mieszkańców do udziału w loterii „Mikołajkowej” która będzie trwać od 6 grudnia do Bożego Narodzenia na terenie szkoły. Całkowity dochód na leczenie p. Mariusza. Szczegóły na plakacie.
  6. W piątek w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu przeżywać będziemy wizytację ks. Biskupa Stanisława Salaterskiego. Już dzisiaj serdecznie zapraszam na godz. 900 uczniów naszej szkoły oraz nauczycieli na eucharystię, natomiast na godz. 1730 zapraszam wszystkich którzy mogą przyjść a w sposób szczególny: Róże Różańcowe, Liturgiczną Służbę Ołtarza, koło Gospodyń Wiejskich i Radę Duszpasterską. Składka w tym dniu na wydatki związane z wizytacją.
  7. W przyszłą niedzielę składka na cele parafialne w kopertach. W tym roku wykonaliśmy bardzo dużo kosztownych inwestycji. Dlatego proszę o zrozumienie i wsparcie tej ważnej sprawie.
  8. W naszej parafii rozprowadzane są świece wigilijne dzieło pomocy dzieciom. Ofiara na małą świece wynosi 9 zł a dużą 25 zł. Dochód uzyskany z tych świec zostanie przeznaczony jako pomoc ubogim i potrzebującym.
  9. Rozprowadzane są w naszej parafii opłatki na stół wigilijny. Ofiary składane przy okazji nabywania opłatków składane są na potrzeby naszej parafii. 
  10. Dziękuję za pracę w kościele i na placu kościelnym. Wyjątkowo w czwartek po mszy św. zapraszam do sprzątania kościoła i na placu kościelnym państwo

Trzeba zniwelować teren, ks. Kazimierz Skwierawski


Adwent. Cóż to jest? Gdy słuchamy dzisiaj słowa Bożego, to można wysnuć wniosek, że to zagadnienie geologiczne: chodziłoby o niwelację terenu. U proroka Izajasza mamy powiedziane: „Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką”. Myślę, że byłoby całkiem nieciekawie, gdyby Dolina Gąsienicowa podniosła się w górę, a otaczające ją szczyty opadły i wszystko byłoby równe. Bylibyśmy pozbawieni bardzo mocnej dawki piękna zaklętego w tej perle krajobrazu, jaką są nasze Tatry.To wezwanie do niwelacji terenu zawiera w sobie również wezwanie do prostowania. I znowu, jak pomyślę, że droga biegnąca z Zawoi na przełęcz Krowiarki, pozwalająca poruszającemu się nią co chwilę z innej strony patrzeć masyw Babiej Góry, miałaby być wyprostowana, to strasznie byłoby nieciekawie i wiele byśmy na tym stracili Na szczęście Adwent nie jest zagadnieniem z dziedziny geologii i Panu Bogu nie chodzi o niwelację terenu. Chodzi mu, jak zawsze, o Jego największe dzieło stwórcze – o człowieka. Ta cała praca ma być wykonana w człowieku. To w nim pewne rzeczy muszą się albo obniżyć, albo podnieść. Jeżeliby zostać przy tych pojęciach krajobrazowych, to trzeba by było powiedzieć – biorąc pod uwagę choćby otoczenie Doliny Gąsienicowej – owszem, Granaty bardzo pięknie wyglądają, ale źle jest, jeżeli np. mąż w stosunku do żony jest jak Zadni lub Skrajny Granat, który patrzeć tylko jak zostanie odbezpieczony i rzucony. Źle jest, jeśli żona względem męża jest jak Świnica. Niedobrze, jeśli dzieci patrzą na rodziców jak na Turnie, owszem, wyniosłe, ale Zamarłe, a rodzice patrząc na swoje dzieci postrzegają w nich Ściany, ale Czarne. To są wszystko niewłaściwe spojrzenia, które muszą zostać absolutnie zmienione. To wszystko, co w człowieku jest pychą, próżnością, wynoszeniem się, brutalnością, cynizmem czy zwykłym chamstwem względem bliźniego, to wszystko musi zostać generalnie obniżone i zniwelowane.Z drugiej zaś strony to wszystko, co jest poczuciem beznadziei, co jest zwątpieniem, rozpaczą, niedowartościowaniem i złym mniemaniem o sobie, musi zostać podniesione, bo ani jednego, ani drugiego Pan Bóg nie chce. I taka przemiana w człowieku, a nie w krajobrazie, musi się dokonać. I to jest istotne wezwanie adwentowe. Tego musimy dokonywać, patrząc na swoje odniesienia do wszystkich bliźnich, a zwłaszcza do najbliższych, z którymi jesteśmy na co dzień. To samo dotyczy owego prostowania. Nie będziemy prostować zakrętów, które prowadzą na Krowiarki, ale trzeba prostować to wszystko, co w człowieku jest fałszem, zakłamaniem, obłudą, co jest wchodzeniem w interesy nieczyste – przeciwstawiając temu wszystkiemu prawdę.Prawda to jest ten prostownik, którego domaga się od nas Pan Bóg. Prawda, która jest oparta na prostocie. Ona króluje tam, gdzie pycha zostaje obniżona, a człowiek odrzuca kompleksy i staje w prostocie swojego serca względem siebie. Ta prawda zwycięża tam, gdzie głosicieli słowa, których ma. Ono dotyczy właśnie tego i jest zawsze aktualne. Ono musi być głoszone człowiekowi z całą mocą, radością i przekonaniem, żeby było dla niego znamieniem pociechy. To wezwanie ma rozbrzmiewać po ziemi dzisiaj i przez wszystkie dni, aż do końca świata i wtedy – jak słyszeliśmy – „skoro to ulegnie zagładzie, wtedy powstanie nowa ziemia i nowe niebo”.Moi Drodzy, to zależy od nas. To my stanowimy o kształcie nowego nieba i nowej ziemi, bo jeśli w człowieku się wszystko prostuje, jeśli obniża się to, co ma się obniżyć, a podnosi się to, co ma się dźwignąć, to wtedy cały świat – a zwłaszcza środowisko, w którym jestem – zostaje rozświetlony Bożą chwałą, bo tam wchodzi Pan Bóg, bo Mu na to pozwolono.Tam jaśnieje w sposób niezwykły ten cudowny blask prawdy, który płynie od Chrystusa, w którym spotkały się w sposób przedziwny i ucałowały się łaska i wierność (por. Ps 85).Łaska przyszła z nieba, ten wielki dar Syna Bożego, a Jego człowieczeństwo wyrosło z tej ziemi. Przyszło przez Maryję, było i jest dla nas niezwykłym znakiem wierności. Łaska jest sprawiedliwością i spogląda z nieba, a wierność rodzi się w trudzie na tej ziemi. Chrystus pokazał, jak bardzo trzeba było zabiegać i troszczyć się i jak wiele trzeba było znieść, aby ta wierność rozkwitła w Nim, w Synu Bożym, który stał się człowiekiem. W tak cudowny sposób ucałowały się łaska, dar nieba, i wierność, to, co może rozkwitnąć na ziemi. Do kontynuowania tego dzieła jesteśmy powołani.To bardzo piękne zaproszenie i wezwanie kieruje dziś do nas Bóg. Idźmy śladem, który wskazuje nam słowo Boże, aby droga do Chrystusa w naszym życiu została odpowiednio przygotowana.

Cytaty, myśli, aforyzmy


Błogosławione są czyste dusze, które mają szczęście jednoczyć się z Jezusem przez Komunię. (św. Jan Maria Vianney)

Jestem jako jeden z tych dziesięciu trędowatych, którzy zabiegli Ci drogę. Chcę, żebyś mnie oczyścił, żeby raz jeszcze dokonał się Adwent w moim sercu, żeby się dokonał do końca. (bp Jan Pietraszko)

Jesteśmy dziećmi obietnicy, jesteśmy dziećmi przyszłości i spadkobiercami przyobiecanego dziedzictwa, które tkwi poza historią. Czekamy na Kogoś spoza tego świata, kto obiecał po nas przyjść.
(bp Jan Pietraszko)

Wielkie dzieło nawrócenia świata rozpoczyna się od małych nieraz wysiłków, od budowania zgody w naszych rodzinach, parafiach, w środowiskach pracy. (ks. Jan Twardowski)

To miłość nawraca serca i daruje pokój ludzkości, która wydaje się czasem zagubiona i zdominowana przez siłę zła, egoizmu i strachu.
(św. Jan Paweł II

Kazania bez gadania, ks. Eugeniusz Burzyk


W filmie Amadeusz kompozytor Antonio Salieri tak się modli: „Boże, zrób mnie największym kompozytorem, a będę tworzył na Twoją chwałę”. Kiedy okazuje się, że Mozart  jest kompozytorem większym od niego, buntuje się, że Bóg nie przyjął jego układu. Jan Chrzciciel był kimś ważnym i znaczącym, cieszył się uznaniem i autorytetem. Jego nauk słuchały tysiące ludzi, którym udzielał chrztu. Jednak cały czas miał świadomość, że bez żalu się usunie, gdy nadejdzie Jezus, a nawet odda mu swoich uczniów. Człowiek powinien doceniać ludzi lepszych od siebie, a kiedy trzeba, ustąpić im miejsca: „Trzeba wiedzieć, kiedy w szatni Płaszcz pozostał przedostatni, […]Trzeba wyczuć, kiedy wstać I wyjść…” .

Zagadki religijne

Co to za święty: ma 2 głowy, 4 ręce, 4 nogi ?  Jaki święty jest najtłustszy ?  Jaki święty nie lubi dolarów ?  Jaki święty był i będzie, ale w niebie nie był i nie będzie ?  Ile zwierząt wprowadził do arki Mojżesz ?  Jaki święty ma 3 pięty ?  Czym się kończy Stary Testament ?  Ile krzyży było na świątyni Salomona? Z kim Maryja po zwiastowaniu poszła do Elżbiety? Jakich zwierząt Noe nie wziął do arki? Jak umarł Zachariasz? Kiedy Adam i Ewa zostali wygnani z raju? Jakie nazwisko miał św. Józef?

Czy pójdę na rekolekcje adwentowe?

W czasie dni adwentowych warto zaplanować czas rekolekcji, czas zastanowienia się nad sobą i nad swoim życiem. Zatrzymać się na chwilę, wyciszyć i zamyślić. Spotkać Boga i spotkać się sam na sam ze sobą. Trzeba wyjść na pustynię, bo tam jest cisza, spokój i milczenie. Wtedy można usłyszeć siebie. A może właśnie tegoroczne nauki rekolekcyjne będą dla mnie swoistą pustynią, powrotem do źródeł? Rekolekcje adwentowe to taki szczególny i wyjątkowy czas w roku liturgicznym Kościoła. Jest to czas próby, czas lekcji i nauk, kiedy uczymy się roztropności, mądrości ducha i stajemy się lepsi. Czas rekolekcji jest bardzo znanym aktem pokutnym w Kościele od wieków – aktem duchowych ćwiczeń. Dlatego rekolekcje odprawiają wszyscy: papież, biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice, małżonkowie, rodzice, dziadkowie, studenci, uczniowie, osoby chore i niepełnosprawne, osoby samotne i rozwiedzione… Kościół naucza i przygarnia wszystkie owieczki rozproszone na całym świecie. Ktoś kiedyś napisał: „Trudniej jest dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę…”. To prawda, nie będzie nam łatwo stać się lepszymi po godzinie lub po kilku godzinach nauk rekolekcyjnych. W ciągu kilku chwil nie da się naprawić całego duchowego rozgardiaszu. To jest praca na całe życie. Ale warto od czegoś zacząć, warto w tych rekolekcyjnych dniach postawić sobie odważne pytania: Czy ja mam jeszcze wiarę? Czy jestem w stanie uwierzyć jeszcze więcej Bogu i mocniej Mu zaufać? Czy kocham Go ze wszystkich sił, wszelkim myśleniem i całym sercem? Muszę sobie także odpowiedzieć na pytanie: Czy ja się jeszcze modlę? Czy potrafię rozmawiać z Bogiem?W czasie rekolekcji adwentowych warto także przeczytać coś, co pomoże inaczej myśleć, zobaczyć bliźniego i z nim się pojednać.  Same zaś rekolekcje mają dodać sił, odwagi, otuchy i nadziei, aby pójść pod krzyż i zobaczyć Ukrzyżowanego. Żeby mieć odwagę podnieść oczy, zapłakać i zapytać: „Panie, czy Ty mi jeszcze raz przebaczysz? Czy przygarniesz mnie ponownie do swego serca?”.  Odpowiedź usłyszysz na pewno… Zobaczysz ją w

oczach i rozpiętych ramionach Chrystusa, w przebitym sercu Jezusa. Sam dojdziesz do wniosku: „To nie gwoździe Cię przybiły, 

odpowiedź płynącą z krzyża, podejmiesz skruchę, wolę poprawy i wyspowiadasz się. A potem wrócisz do krzyża i ucałujesz przez łzy przebite stopy Chrystusa.I to będą twoje prawdziwe rekolekcje. Zobaczysz, że inny jest świat, inna rzeczywistość, inni będą ludzie, a ty przeżyjesz prawdziwe nawrócenie. Podczas rekolekcji adwentowych trzeba „załatwić” wiele spraw nie tylko z Bogiem, ale i  ze współmałżonkiem, z rodzicami, z dziećmi i bliźnimi. Rekolekcje są po to, aby wyprostować to wszystko, inaczej zmarnujemy dni, które zostały nam dane na uleczenie duszy.  Czy pójdę na rekolekcje adwentowe? W czasie adwentu warto zaplanować czas rekolekcji, czas zastanowienia się nad sobą i nad swoim życiem. Zatrzymać się na chwilę, wyciszyć i zamyślić. Spotkać Boga i spotkać się sam na sam ze sobą. Trzeba wyjść na pustynię, bo tam jest cisza, spokój i milczenie. Wtedy można usłyszeć siebie. A może właśnie tegoroczne nauki rekolekcyjne będą dla mnie swoistą pustynią, powrotem do źródeł? Rekolekcje adwentowe to taki szczególny i wyjątkowy czas w roku liturgicznym Kościoła. Jest to czas próby, czas lekcji i nauk, kiedy uczymy się roztropności, mądrości ducha i stajemy się lepsi. Czas rekolekcji jest bardzo znanym aktem pokutnym w Kościele od wieków – aktem duchowych ćwiczeń. Dlatego rekolekcje odprawiają wszyscy: papież, biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice, małżonkowie, rodzice, dziadkowie, studenci, uczniowie, osoby chore i niepełnosprawne, osoby samotne i rozwiedzione… Kościół naucza i przygarnia wszystkie owieczki rozproszone na całym świecie. Ktoś kiedyś napisał: „Trudniej jest dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę…”. To prawda, nie będzie nam łatwo stać się lepszymi po godzinie lub po kilku godzinach nauk rekolekcyjnych. W ciągu kilku chwil nie da się naprawić całego duchowego rozgardiaszu. To jest praca na całe życie. Ale warto od czegoś zacząć, warto w tych rekolekcyjnych dniach postawić sobie odważne pytania:  Czy ja mam jeszcze wiarę? Czy jestem w stanie uwierzyć jeszcze więcej Bogu i mocniej Mu zaufać? Czy kocham Go ze wszystkich sił, wszelkim myśleniem i całym sercem? Muszę sobie także odpowiedzieć na pytanie: Czy ja się jeszcze modlę? Czy potrafię rozmawiać z Bogiem? W czasie rekolekcji adwentowych warto także przeczytać coś, co pomoże inaczej myśleć, zobaczyć bliźniego i z nim się pojednać.  Same zaś rekolekcje mają dodać sił, odwagi, otuchy i nadziei, aby pójść pod krzyż i zobaczyć Ukrzyżowanego. Żeby mieć odwagę podnieść oczy, zapłakać i zapytać: „Panie, czy Ty mi jeszcze raz przebaczysz? Czy przygarniesz mnie ponownie do swego serca?”.  Odpowiedź usłyszysz na pewno… Zobaczysz ją w oczach i rozpiętych ramionach Chrystusa, w przebitym sercu Jezusa. Sam dojdziesz do wniosku: „To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech”, moje słabości, namiętności, moja niewierność, moja zdrada i oddalenie… Wtedy, gdy poprawnie odczytasz odpowiedź płynącą z krzyża, podejmiesz skruchę, wolę poprawy i wyspowiadasz się. A potem wrócisz do krzyża i ucałujesz przez łzy przebite stopy Chrystusa.I to będą twoje prawdziwe rekolekcje. Zobaczysz, że inny jest świat, inna rzeczywistość, inni będą ludzie, a ty przeżyjesz prawdziwe nawrócenie. Podczas rekolekcji wielkopostnych trzeba „załatwić” wiele spraw nie tylko z Bogiem, ale i ze współmałżonkiem, z rodzicami, z dziećmi i bliźnimi. Rekolekcje są po to, aby wyprostować to wszystko, inaczej zmarnujemy dni, które zostały nam dane na uleczenie duszy