Aktualności

Cytaty biblijne, Biblia Tysiąclecia


Chłopcy się męczą i nużą, 
chwieją się słabnąc młodzieńcy, 
lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, 
otrzymują skrzydła jak orły: 
biegną bez zmęczenia, 
bez znużenia idą. 
(Iz 40,30-31)

Dobrze jest czekać w milczeniu ratunku od Pana.
(Lm 3,26)

Pan światłem i zbawieniem moim: 
kogóż mam się lękać? 
Pan obroną mojego życia: 
przed kim mam się trwożyć?
(Ps 27[26],1)

Kto przebywa w pieczy Najwyższego 
i w cieniu Wszechmocnego mieszka, 
mówi do Pana: „Ucieczko moja i Twierdzo, 
mój Boże, któremu ufam”. 
Bo On sam cię wyzwoli 
z sideł myśliwego 
od zgubnego słowa. 
Okryje cię swymi piórami 
i schronisz się pod Jego skrzydła: 
Jego wierność to puklerz i tarcza. 
W nocy nie ulękniesz się strachu 
ani za dnia – lecącej strzały, 
ani zarazy, co idzie w mroku, 
ni moru, co niszczy w południe. 
Choć tysiąc padnie u twego boku, 
a dziesięć tysięcy po twojej prawicy: 
ciebie to nie spotka.
(Ps 91[90],1-7)

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.
(Mt 24,42)

Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
(Łk 18,8)

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
(J 3,16)

Kazania bez gadania, ks. Eugeniusz Burzyk
Jak twierdzi ojciec Jan Andrzej Kłoczowski, niemiecki cesarz Henryk IV strasznie bał się burzy. W związku z tym woził zawsze ze sobą skrzynię pełną relikwii. Kiedy grzmoty były naprawdę blisko, wkładał do skrzyni głowę, uważając, że to go uratuje . Jest gwałtowna burza, fale zalewają łódź. Przerażeni uczniowie budzą Jezusa i proszą o pomoc. On ucisza burzę, ale upomina ich, że są bojaźliwi. Ich wiara jest słaba, za dużo w niej strachu, za mało zaufania. „Od czego tu zacząć? Może od znaku krzyża albo od zaklęcia? Jestem zabobonny. Coraz bardziej zabobonny. […] Pod koniec coraz częściej trzeba odpukiwać, trzykrotnie spluwać, żegnać się ukradkiem”  – pisze Tadeusz Konwicki.

Informacje Duszpasterskie – 12 niedziela 23.06.2024zwykła

  1. Jutro w poniedziałek Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Msze św. o godz. 700 i 900. Dziękuję wszystkim za życzenia imieninowe Serdeczne Bóg zapłać.
  2. W sobotę przypada Uroczystość św. Pawła i Piotra Apostołów. Msze św. o godz. 710 i po południu o godz. 1730. Zachęcam do modlitwy w intencji papieża Franciszka. Składka w tym dniu do dyspozycji papieża.
  3. Ze względu na mój wyjazd na urlop msze św. w dzień powszedni o godzinie 1900 (poniedziałek – piątek). A w niedzielę w kościele parafialnym o godzinie 700 i 915.  Nie ma mszy św. w kaplicy w Wisowatkach o godz. 900.
  4.  Codziennie w czerwcu po mszy św. Litania do Serca Jezusowego i akt zawierzenia. Zakończenie nabożeństw czerwcowych w przyszłą niedzielę.
  5. Składka z ostatniej niedzieli wyniosła 910 zł. 
  6. Dziękuję za sprzątanie Kościoła państwu: Stasiak Władysława, Stasiak Katarzyna, Chynek Aniela i Bylica Mariusz i ofiarę 150 zł. Do pracy przy kościele w następnym tygodniu w sobotę po mszy porannej proszone są rodziny z „Gór”: Zdunek Ryszard, Wrzępski Marek Barbara, Madej Ryszard Krystyna, Cebula Damian Angelika, Solecka Antoni Zofia i Mundała Marcin Beata.

Kazania bez gadania, ks. Eugeniusz Burzyk


Życie Bogusława Kaczyńskiego jest podporządkowane sztuce. Pogodził się z tym, że nie ma rodziny: „Nie wolno udawać, że się jest artystą, i być ojcem, mężem i kimś jeszcze. Ma być koncentracja w jednym kierunku” .

Jezus nie stawia uczniów czy słuchaczy wyżej od rodziny. Jego misja wykracza daleko poza struktury rodziny czy narodu. Stwarzając pozory dystansu, przygotowuje najbliższych na swoją męczeńską śmierć i rozstanie.

Sándor Márai przekonuje, że człowiek, któremu Bóg wyznaczył misję, który bierze na siebie brzemię ludzkich spraw, musi przyjąć także samotność: „Kto jej nie podejmie, jest kuglarzem; nawet wtedy, gdy go ukrzyżują” .

Nagość, ks. Edward Staniek


Bóg stworzył człowieka nagiego, ale serce jego wypełnił tak wielką miłością, że ona promieniowała jak światło z żarówki. To dlatego Adam i Ewa nie odczuwali wstydu. Gdy jednak odłączyli się od Boga, serca zgasły. Poczuli się jak zgaszone żarówki. Stracili wówczas sens swego życia. Bo sens żarówki jest w tym, by oświecała.

Dlatego świat od początku bawi się nagością i wykorzystuje ją do swoich interesów, robiąc na niej wielkie pieniądze. Ubiera i rozbiera, to jeden z wielkich biznesów świata.

Chrystus odsłonił tę prawdę i na nowo podłączył serce do miłości Boga. Przybył, aby każdy człowiek dobrej woli uczynił to samo. Świat biznesu tego nie chciał, bo wówczas jego interesy się kończą. Zapalona żarówka jest bezkonkurencyjna w zestawieniu ze zgaszonymi. One tego nie mogą znieść. Zapalona wypełnia środowisko światłem prawdy i demaskuje wszystkie interesy nastawione na ubieranie i rozbieranie człowieka.

Ponieważ Jezusa nie dało się odłączyć od źródła Bożej miłości, postanowiono Go zgasić, a skoro tego nie dało się uczynić, postanowiono Go zniszczyć. Zabawiono się Jego nagością. Wpierw ubrano Go w kaftan bezpieczeństwa używany w szpitalach psychiatrycznych. Tak uczynił tetrarcha Herod. Następnie rozebrano Go i biczowano, ubierając nagość w szatę jego własnej krwi. To było dla nich mało. Ubrano Mu koronę cierniową, dano trzcinę zamiast berła i zarzucono szkarłatny łachman. Przebrano Go w ten sposób za króla. Na Golgocie jeszcze raz zabawiono się Jego ciałem, zrywając z Niego szaty, rzucając o nie kości. Nagiego ukrzyżowano. Wydawało się im, że żarówka Jego serca została nie tylko zgaszona, ale i zniszczona. W trzy dni później dowiedzieli się, że świeci i jest już nie do zgaszenia. Świecić będzie wiecznie i swym światłem zaleje cały świat.Uczeń Jezusa nie bawi się nagością. Dba o to, aby być zawsze podłączonym do Bożej energii miłości i świecić. Ubranie nie jest w centrum jego zainteresowania. Energia miłości w sercu jest miliony razy ważniejsza. Musi się jednak liczyć z losem, jaki go może spotkać. Świat, w 

Informacje Duszpasterskie – 10 niedziela zwykła

  1. Dzisiaj zmiana tajemnic różańcowych po mszy św. porannej.  Dziękuję za ofiary na tacę w kopertach i na konto parafialne i na potrzeby kościoła.
  2. Codziennie w czerwcu po mszy św. Litania do Serca Jezusowego akt zawierzenia.
  3. W czwartek przypada rocznica Objawień Fatimskich. Serdecznie zapraszam na msze św. i różaniec Fatimski z procesją. Zabieramy do kościoła lampiony.
  4. Za tydzień zbiórka do puszek na Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie i Tarnowie.
  5. W sobotę przypada 12 rocznica objęcia diecezji przez biskupa Andrzeja Jeża – zachęcamy do modlitwy w Jego intencji.
  6. Diecezjalne święto rodziny w przyszłą niedzielę. W obecnym roku przypada 25 rocznica pobytu św. Jana Pawła II w Starym Sączu.
  7. Parafianie I ołtarza z „Błonia” zakupili do kościoła kwiaty i mop obrotowy, zapasowe wkłady i środki do mycia podłóg (600 zł) Bóg zapłać
  8. Dziękuję za udział w Oktawie Bożego Ciała wszystkim biorącym udział a zwłaszcza: paniom z Koła Gospodyń Wiejskich, Liturgicznej Służbie Ołtarza, panom niosącym chorągwie, paniom niosącym feletrony i dzieciom dzwoniącym i sypiącym kwiatki.
  9. W dniach 13 i 14 czerwca będą czyszczone i sprawdzane przewody kominowe w Niedzieliskach.

Świętowanie niedzieli, Ksiądz Pogodny


Pewien rolnik, który ogłosił się ateistą, odwiedził księdza, by mu coś z ironią zakomunikować.
– Proszę pana księdza – powiedział – w tym roku przeprowadziłem pewien eksperyment: na wiosnę w każdą niedzielę, zamiast iść do kościoła, siałem, sadziłem, w lecie w każdą niedzielę pracowałem w polu, a jesienią – też w niedzielę – żniwowałem i zbierałem owoce.
– I co?
– Moje plony są większe niż sąsiadów, którzy tracili czas na niedzielną mszę i na świętowanie. Co pan ksiądz na to powie?
Ksiądz odpowiedział jednym zdaniem:
– Bóg reguluje swe rachunki nie zawsze w porze jesiennej.

Hiszpański pisarz ks. Jose Luis Martin Descalzo w zbiorze esejów Dlaczego warto mieć nadzieję? tak opisuje trzecie przykazanie:

Miej zawsze w pamięci, że niedziela to bardzo dobry wynalazek, że nie jesteś zwierzęciem jucznym, stworzonym, aby pracować w pocie czoła i szybko umrzeć. Narzuć przeklętemu nawałowi pracy, który cię osacza i prześladuje, chwile odpoczynku i ciszy, na spotkanie z samotnością, z muzyką, z przyrodą, z twoją własną duszą, wreszcie z Bogiem. Wiesz już, że twoja dusza zawiera kwiaty, które rosną tylko dzięki pracy. Ale wiesz także, że obok nich rosną inne, rozwijające się tylko w płodnym próżniactwie.

Niedziela w języku łacińskim to dies Dominica, czyli dzień Pański, a jeśli Pański, to Boży, a zatem najlepszy z możliwych.

Chrześcijanie świętują niedzielę na pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa. Żydzi świętują sobotę, czyli szabat. Szabat jest obchodzony jako pamiątka stworzenia wszechświata oraz oswobodzenia Żydów z niewoli egipskiej. Zaczyna się dokładnie o zachodzie słońca w piątek i trwa do zachodu słońca w sobotę.

Sam Pan Bóg dał nam przykład świętowania, odpoczywając po dniach twórczego stwarzania, chociaż wcale nie musiał tego czynić. Rodziny żydowskie często zjeżdżają się w szabasowy wieczór do dziadków i celebrują uroczystą kolację, która zaczyna się zapaleniem szabasowych świec przez najstarszą kobietę w rodzinie i odmówieniem przez nią modlitwy.

Ortodoksyjni Żydzi powstrzymują się w szabat od wszelkich prac, ponieważ siódmego dnia sam Pan zaprzestał swego dzieła stworzenia. W szabat zabroniona jest jakakolwiek praca, chyba że w grę wchodzi ratowanie ludzkiego życia. Zabrania się pisania, dokonywania operacji pieniężnych i używania jakichkolwiek urządzeń. Żydzi często zatrudniają szabesgoja, czyli nie-Żyda, który za opłatą wykonuje czynności zabronione wyznawcom judaizmu podczas szabatu. Spis zajęć zabronionych w szabat jest bardzo obszerny. Obejmuje zakaz podróżowania oraz zapalania ognia, np. papierosów, świec, kominka i kuchenki gazowej, a także używania urządzeń elektrycznych, np. telefonów, żarówek, komputerów, wind, dzwonków elektrycznych. Zakaz zapalania ognia spowodował powstanie specjalnych przepisów kulinarnych, w których dania gotują się przez całą noc i podawane są w sobotę na obiad.

W Izraelu w budynkach publicznych znajdują się windy, które w okresie szabatu automatycznie zatrzymują się na każdym piętrze – dzięki temu nie trzeba naciskać przycisków, czyli wykonywać pracy. Żydowskie osiedla tworzą dość zwarte skupiska domów, tak by wszyscy Żydzi mieli blisko do synagogi. W szabat nie wolno odpalać samochodu ani korzystać ze środków transportu publicznego.

Właśnie w szabat Jezus szedł ze swoimi uczniami wśród łanów zbóż. Widocznie byli głodni, bo wyłuskali trochę ziaren z zerwanych kłosów. To bardzo zgorszyło faryzeuszów, którzy oskarżyli uczniów o złamanie prawa szabatu. Według Księgi Rabinów – Miszny – istniało trzydzieści dziewięć sposobów nieprzestrzegania oraz łamania prawa szabatu. Perfidni faryzeusze, nadinterpretując zrywanie kłosów, podciągnęli to pod żniwa, czyli zbieranie plonów. Żniwa to – jak wiadomo – ciężka fizyczna praca, a w szabat nie wolno było pracować. Pan Jezus stanął w obronie swoich uczniów.

W rozumowaniu faryzeuszów widać przewrotność i podstęp! Wcale nie chodziło im o uszanowanie szabatu jako święta ustanowionego przez Boga, a tylko o to, by skompromitować Jezusa, by udowodnić, że postępuje źle, wbrew prawu, żeby Go oskarżyć. Odpowiedź Jezusa zupełnie zbiła ich z pantałyku. Bóg ustanowił szabat dla człowieka, uczynił to, aby pomóc mu na drodze do doskonałości, do świętości, a nie po to, żeby go osaczyć tysiącem drobiazgowych i absurdalnych przepisów.

Siostry i bracia!
Nie zapominajmy, że niedziela jest dniem Pańskim. Niech ten dzień różni się od sześciu pozostałych dni tygodnia. Niech będzie uroczysty, uświęcony Mszą Świętą, rodzinną modlitwą, celebrowaniem wspólnego obiadu. Wyeliminujmy z niego pośpiech i nerwowość. Wprowadźmy chrześcijańską dobroć i radość. Nauczmy takiego celebrowania niedzieli nasze dzieci.