Aktualności

Co z twoim sercem?, ks. Kazimierz Skwierawski


Rozpoczynamy święty czas adwentowy. Idąc za słowami mszału, modliliśmy się o to, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa. Albowiem to jest rzeczywistość, którą żyjemy: z jednej strony – Jezus obecny od dwóch tysięcy lat pośrodku swojego Kościoła, z drugiej – nadchodzący i zbliżający się do nas nieustannie. Jego przyjście jest pewne. Bo tak jak dwa tysiące lat temu dokonało się to pierwsze – w ciele, tak kiedyś dokona się i to drugie – z chwałą i majestatem. A tymczasem mamy jeszcze do dyspozycji czas i chodzi o to, abyśmy umieli go dobrze wykorzystać.Okres Adwentu jest takim mocnym przypomnieniem i wezwaniem. Mamy spełniać dobre uczynki i w ten sposób przygotowywać się na nadejście Chrystusa. Jakie są te uczynki? Można by wymieniać różne. My jednak zajmiemy się dziś jedynie tym krótkim ostrzeżeniem Jezusa: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych” (Łk 21,34).W świetle tych słów okazuje się, że owe dobre uczynki są przede wszystkim przejawem troski o nasze serce, które znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Jesteśmy świadomi, że grożą mu różnorodne choroby cywilizacyjne, a równocześnie z satysfakcją stwierdzamy ogromny postęp w ich zapobieganiu, diagnozowaniu i leczeniu. Jakże często o tym dyskutujemy, wykazując znakomitą orientację w temacie. Ale mówiąc o ludzkim sercu, poruszamy jedynie aspekt biologiczny, natomiast Jezus stwierdza – co może być dla nas bardzo zaskakujące – że zagrażają mu także inne niebezpieczeństwa, i to w bardzo konkretny sposób. Może się ono stać ociężałe i przytłoczone przez obżarstwo, pijaństwo i troski doczesne.Rozpocznijmy może analizę tych zagrożeń od końca, od trosk doczesnych. W ich zakres wchodzą przede wszystkim zmartwienia dotyczące domowego budżetu. Od niego zależy, co będę jadł, czym się przyodzieję i jak zaspokoję podstawowe potrzeby całej rodziny. Troski doczesne to także problemy wiążące się z chorobą, cierpieniem i tym wszystkim, co dotyka mnie i moich bliskich, rodząc rozmaite obawy i lęki. Troski doczesne dotyczą często także mieszkania. Wielu go nie posiada, inni żyją w perspektywie utraty dachu nad głową. A praca? Przecież dziś nikt nie jest jej pewny. Jedni jej poszukują, drudzy żyją w nieustannym lęku, że zostaną jej pozbawieni. Troski doczesne wynikają również z egzystencji pośród świata, w którym jest tak wiele nienawiści i obojętności. Często nie jestem w stanie przewidzieć, jak się zachowa względem mnie drugi człowiek, i to nawet ten najbliższy. Wreszcie cała istniejąca sytuacja społeczna, która powoduje, że jedni bogacą się w horrendalny sposób, a inni żyją już na granicy nędzy. W wielu przypadkach są to grzechy wołające o pomstę do nieba, z których przyjdzie się rozliczyć tym, którzy decydują o takim kształcie rzeczywistości. Żyjemy w kręgu takich doświadczeń, a Pan Jezus przychodzi do nas ze swoim słowem i przestrzega: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek trosk doczesnych”, zaś na innym miejscu powie jeszcze konkretniej: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać” (Łk 12,22). Nie jest to bynajmniej zachęta do lekceważenia problemów doczesności i braku zaangażowania względem nich, lecz wyraźna wskazówka, by rozwiązywanie codziennych spraw powierzyć rozumowi i rękom, a nie obciążać nimi serca. Przy czym najistotniejsze wcale nie jest to, że ono mogłoby nie wytrzymać tych obciążeń, ale że groziłaby mu utrata tego, co najważniejsze: wiary, nadziei i miłości.Dlatego Chrystus wzywa: „Uważaj i nie pozwól na to, co byłoby dla twojego serca całkowitą klęską, nieporównywalną z tym wszystkim, co niosą ze sobą troski doczesne”.Pan Jezus przestrzega także: „Uważaj, aby twoje serce nie było ociężałe wskutek obżarstwa”. Kojarzy się nam ono głównie z jedzeniem. Możemy się tak przejeść, że obciążymy nadmiernie nie tylko swój żołądek, ale i serce. To jednak najmniej istotny wymiar obżarstwa. Znacznie groźniejsze jest pożeranie. Świat – co widać na każdym kroku – jest pełen tego rodzaju zachowań, ale biada chrześcijaninowi, który przyjmie tę koncepcję i przyłączy się do pożerania samego siebie i innych.To obżarstwo, to pożeranie siebie i drugiego człowieka, wyraża się w nieumiarkowanym pragnieniu posiadania, które jest nieustannie podsycane przez wszechobecną reklamę. Ona nas zalewa i przytłacza: wyziera z gazet i czasopism, wydobywa się z radioodbiorników i ekranów telewizyjnych, wylewa się z Internetu, wciąga w otchłań supermarketów, proponując istną rzekę produktów, które zaśmiecają nasze życie, bo jakże często realizujemy to nieumiarkowane pragnienie posiadania, co w sposób bezwzględny i okrutny nas niszczy. Dopiero dziś rozpoczął się Adwent, a już dawno serwuje się nam pełną paletę propozycji: drogocenne kruszce, imperium zmysłów, szykowne dodatki, gadżety i gry komputerowe dla nastolatków. Wydajemy na to wiele pieniędzy! Pożeranie człowieka wyraża się również w tym, co się o nim mówi i pisze. Czym bowiem zajmuje się świat? Plotką: kto z kim flirtuje, kto się rozwodzi, kto kogo i z kim zdradził. Te „tak ważne wiadomości” stanowią przytłaczającą większość zawartości czasopism. Do kogo są one adresowane i kto je wchłania? Czyż nie my, ludzie ochrzczeni?! A cała sprawa mody: co i jak należy nosić, aby stać się gwiazdą czy idolem, o którym się mówi i na nim wzoruje; czym się trzeba malować i perfumować; co sobie włożyć w nos, ucho, język czy pępek; jaką część ciała jeszcze odsłonić. Oto kolejna rzeczywistość, która również pożera człowieka. A gonitwa za sensacją? Wydarzył się tragiczny w skutkach wypadek. Ktoś przeżywa dramat, zmaga się z cierpieniem i niebezpieczeństwem śmierci, ale dziennikarz chce koniecznie przeprowadzić wywiad. Dlatego – nie zważając na nic – wciska mikrofon między bandaże, nieważne, co przeżywa poszkodowany, byleby tylko na tym zarobić, byle ukazało się to na czołówce gazety czy w programie telewizyjnym! A zalew pornografii, chamstwa, brzydoty i głupoty, którymi są oblepione witryny sklepów i kiosków. Byle pożreć człowieka! Każdy, kto to tworzy, powiela i wystawia, będzie za to odpowiadał przed Bogiem. Bo przecież dysponujemy wieloma cennymi i wartościowymi dobrami, mogącymi pokrzepić i ubogacić ludzkie serca, a ukazujemy jedynie to, co je poniża i druzgocze. Jakże często bowiem nosimy w sobie tylko jedno – pożreć człowieka! I wreszcie najbardziej dramatyczna rzeczywistość, jaką jest reklama i produkcja środków antykoncepcyjnych i zabijanie dzieci nienarodzonych – pożerajmy je, bo niepotrzebnie się rodzą. A starego i niewygodnego człowieka też natychmiast zlikwidujmy i usuńmy wreszcie z naszych oczu. Popierajmy eutanazję! Ale człowiek może obciążyć serce również przez pijaństwo. Oczywiście myślimy najpierw o nadużywaniu alkoholu, czyli o pijaństwie rozumianym wprost. Ale w szerszej perspektywie chodzi o wprowadzanie człowieka w iluzję życia, nie zważając na wynikające z tego osobiste i rodzinne dramaty. A cóż powiedzieć o narkotykach? Czyż nie słyszymy raz po raz, że tu albo tam odkryto ich produkcję na wielką skalę, i to także u nas, w Polsce?! A dealerzy rozprowadzający narkotyki i środki psychotropowe nawet wśród dzieci pozostają wciąż niekaralni – bo dlaczego człowiek, zwłaszcza ten młody, nie miałby posiadać narkotyku… Dlaczego nie ma sobie stworzyć iluzji? Dlaczego nie może znaleźć się na marginesie życia? Umożliwiajmy mu to, przecież jest wolny! A nierząd, wszelaka rozpusta i prowokowanie tej rzeczywistości. A potem obłudne obrażanie się i sąd nad młodym człowiekiem, który dokonał gwałtu. Potworna rzeczywistość iluzji życia, w jaką zostajemy wmanipulowani. I ta obłuda: „agencje towarzyskie”, „salony masażu” i wszelkie inne kłamliwe określenia – jest tego pełno! Wszystko jest dozwolone, więc trzeba robić, co się da, byle człowiek nie szedł zdrową ścieżką swojego życia, byle pozostał na marginesie, stoczył się w otchłań grzechu i stał się jego niewolnikiem! Gdyby próbować zastanowić się nad tym, jakie niebezpieczeństwo najbardziej grozi naszemu organizmowi, to narzucają się dwie odpowiedzi: rak i zawał serca. Bo wielu z nas to pożeracze tytoniu, dla których palenie jest ważniejsze niż potrzeby biologiczne. Palimy nieomal wszędzie! Tymczasem na każdej paczce papierosów są napisy głoszące, że palenie powoduje choroby nowotworowe i zawał serca, i to nie tylko u palaczy, ale także u tych, którzy przebywają w ich otoczeniu. To nikogo nie obchodzi. Pożeramy siebie nawzajem! Żyjemy w iluzji! Produkujemy sztuczne życie i przyspieszamy śmierć! Zatem człowiek może siebie uciemiężyć przez obciążenie troskami i doświadczyć tak dotkliwie swoje serce pijaństwem i obżarstwem przez pożeranie siebie i innych. W przypowieści o synu marnotrawnym czytamy, że zagubiony młodzieniec pragnął napełnić swój żołądek omłotem wieprzów. Jakżeż to określenie pasuje do dzisiejszych czasów. To jest rzeczywistość, która niszczy ludzkie serce i powoduje, że nie ma już w nim miejsca dla Chrystusa – a przecież On jest jedynym jego ratunkiem!To są konkrety, wśród których żyjemy na co dzień. Ponieważ Pan Jezus chce nas z tej mrocznej doliny wyprowadzić, dlatego wzywa: „Weź to swoje serce unurzane w błocie, szmirze, głupocie i wszelakiej iluzji. 

Informacje Duszpasterskie – 1 Niedziela Adwentu

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100.  Po mszy św. porannej zmiana tajemnic różańcowych.
  2. Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy Adwent który jest czasem oczekiwania, nawrócenia i nadziei. Adwent dzieli się na dwie części pierwsza o charakterze eschatologicznym (do 16 grudnia) druga przygotowująca do świąt Bożego Narodzenia. W przeżywaniu adwentu pomogą nam śpiewane godzinki do Matki Bożej (20 minut przed rozpoczęciem mszy św.) i msza św. roratnia. Po mszy św. dla dzieci będą rozdawane naklejki.
  3. W tym tygodniu przypada pierwszy czwartek (ustanowienie eucharystii), pierwszy piątek (oddajemy cześć Sercu Bożemu) i pierwsza sobota poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryji
  4. Spowiedź święta w piątek od godziny 1545. W pierwszy piątek modlimy się za misje i wspieramy finansowo. Wyjazd do chorych których zgłaszamy do zakrystii  w sobotę po mszy św.
  5. W przyszłą niedzielę składka na potrzeby naszej parafii zbieramy na kamień do kaplicy w Wisowatkach.
  6. W przyszłą niedzielę uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Jest to równocześnie dzień modlitwy i pomocy materialnej kościołowi na wschodzie. Z tej racji zbiórka do puszek na Fundusz Pomocy Kościołowi na Wschodzie.
  7. Próba scholii dzisiaj po mszy św. o godz. 1100.
  8. PRZYPOMINAM że można zakupić opłatki na stół wigilijny w zakrystii u pana kościelnego. W tym roku całkowity dochód z opłatków zostanie przeznaczony na zakup pieśni. 
  9. W zakrystii u pana kościelnego można zakupić świece na stół wigilijny który co roku organizuje caritas – Każda kupiona  świeca daje potrzebującym dzieciom wakacyjny wypoczynek, ciepły posiłek, zwiększa ich szanse edukacyjne, pomaga w leczeniu i rehabilitacji, ale też ratuje w sytuacjach bez wyjścia. Mała świeca 12 zł a duża 25 zł.
  10. Dziękuję za sprzątanie kościoła: Do porządkowania kościoła proszone są rodziny z Niedzieliska strona prawa: Pudełek Franciszek, Skóra Maria,, Skura Grzegorz, Knapik Zofia, Gut Wiesław.
  11. Szkolne Koło Wolontariatu działające w Publicznej Szkole Podstawowej w Niedzieliskach zaprasza wszystkich mieszkańców do udział w Mikołajkowej Loterii Fantowej. Loteria rusza 2 grudnia i potrwa aż do świąt Bożego Narodzenia. Losy o wartości 10zł, 20zł i 50zł można zakupić w budynku szkoły od poniedziałku do piątku od 8 do 15. Każdy los wygrywa. Całkowity dochód z loterii zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Mariusza Stasiak

JAP PRZEZYC ADWENT?

Nic bardziej trywialnego, jak usłyszeć słowa „święta, święta i już po świętach”. Zatem, aby nie zmarnować czasu Adwentu i Bożego Narodzenia, dobrze jest potraktować go, jako drogę duchowego wzrostu. Swoimi doświadczeniami dzielą się Siostry Misjonarki Krwi Chrystusa.

Jak dobrze przeżyć Adwent i Boże Narodzenie ?

S. Teresa W dobrym przeżyciu Adwentu i Bożego Narodzenia dużą pomocą może być najpierw dostrzeżenie przychodzącego Jezusa do naszej codzienności. On przychodzi do nas w doświadczeniach i wydarzeniach dnia, On przychodzi do nas w ludziach, których codziennie spotykamy, obok których żyjemy, On przychodzi w rzeczywistości, która nas otacza.

S. Maksymiliana Ważne jest , aby nie zmarnować adwentowych dni, ale przeżyć je w głębokim skupieniu i świadomości, że jest to czas szczególnego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa.
A jak go dobre przeżyć? Przede wszystkim zwolnić tempo, umieć się zatrzymać. Myślę, że wielką pomocą może być uczestnictwo w Roratach, a jeśli ktoś nie ma takiej możliwości, by w nich uczestniczyć, to może znajdzie czas na codzienną krótką lekturę Pisma Świętego. Cenną pomocą może być postanowienie adwentowe lub kalendarz adwentowy np. z jakimś konkretnym zadaniem na dany dzień. Trzeba też pomyśleć o duchowym remoncie, mam tutaj na myśli spowiedź, która będzie doskonałym przygotowaniem do świątecznych życzeń. To wyjątkowy moment na uporządkowanie do końca spraw z najbliższymi, z którymi będziemy spożywać wieczerzę wigilią, a zwieńczeniem wigilijnego wieczoru niech będzie udział w Pasterce. Niewątpliwie w pięknym przeżyciu Świąt Narodzenia Pańskiego pomaga kolędowanie.
s. Maria Pia Czas Adwentu powinien nas mobilizować do refleksji nad własnym życiem, do nawrócenia, do uporządkowania własnego wnętrza.
s. EmmanuelaNauczyć się czekać. W ubiegłym roku miałam postanowienie, aby każdego dnia czytać jeden psalm i rozważać go w ciągu dnia. To było takie moje czekanie.
Dobrze przeżyć Boże Narodzenie, to przybliżyć się do bliźniego. Te słowa usłyszane podczas ubiegłorocznej Pasterki wstrząsnęły mną.
s. Joanna Maria Przede wszystkim ten czas należy przeżyć świadomie – na co?, a raczej na Kogo ?tak właściwie czekam. Czy czekam na rodzinne spotkanie, prezent, dobry posiłek, czy czekam na Zbawiciela?

     Św. Teresa od Jezusa podkreśla, że w życiu duchowym wszystko zasadza się na rozważaniu wcielenia Chrystusa. Jak żyć wcieleniem w swojej codzienności?

s. Maksymiliana Wiara w prawdziwe Wcielanie Jezusa Chrystusa jest znakiem wyróżniającym wiarę chrześcijańską, mówi Katechizm Kościoła Katolickiego, a wyjątkowym okresem roku liturgicznego, w którym Kościół w szczególny sposób rozważa znaczenie tajemnicy Wcielenia, jest czas Adwentu i Bożego Narodzenia. W hymnie św. Pawła Apostoła czytamy: „On istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi”. ( por. Flp 2, 5-8)
Bóg stając się człowiekiem, wszedł więc w naszą codzienność. Pragnie w niej zamieszkać. Kiedy wpuścimy Boga do naszej codzienności wszystko się zmienia, bo On gotów jest pozmieniać nasze priorytety. To co było dla nas ważne, okazuje się nieistotne, a to czego do tej pory się lękaliśmy przyjmujemy w całości, bez zbędnych pytań. Jeżeli jestem dla Boga, to wszystko czym żyję jest Jemu ofiarowane, poddane.Św. Teresa tak mówiła o swojej największej tajemnicy:”Dla kogo Chrystus jest przyjacielem i wielkodusznym przewodnikiem, ten wszystko potrafi znieść. Jezus sam przychodzi z pomocą, dodaje sił, nie opuszcza nikogo, jest prawdziwym i szczerym przyjacielem. Widzę wyraźnie, iż jest wolą Boga, abyśmy jeśli chcemy podobać się Bogu i otrzymywać odeń wielkie łaski, otrzymywali je za pośrednictwem Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa, w którym nieskończony Bóg, jak sam powiada, znajduje upodobanie”.

     Czy zajęci rozpakowywaniem naszych podarunków, nie zapominamy o największym Darze?

s. Teresa Jeżeli w sercu będziemy pielęgnowali tę prawdę, że wszystko, co otrzymujemy, jest darem Boga nigdy nie zapomnimy o największym z Darów.Chrystus po to zstąpił na ziemię, abyśmy mogli zjeść 12 potraw i powzruszali się słysząc śpiew kolęd?s. Maria Pia Zwyczaje, tradycje, choćby te najpiękniejsze, nie miałyby żadnego znaczenia, bez tej fundamentalnej prawdy, że Bóg stał się człowiekiem, aby nas zbawić. A kiedy to nasze szczęście, zbawienie zostało zagrożone Jezus oddaje swoje życie, za mnie, za każdego z nas.

     Czy nasze bogate Boże Narodzenie nie doprowadziło do zubożenia prawdziwego Bożego Narodzenia?
Jezus rodzi się w biedzie. Zewnętrzne bogactwo może nam bardzo mocno przysłonić prawdę o Jezusie. I wtedy te święta nie będą prawdziwe. Myślę, że nie można przywiązywać się do tych zewnętrznych spraw związanych ze świętami. Jedynie „tracąc czas” z ludźmi, mam pewność, że punktualnie stanę przed Nim (ks.A. Pronzato) s. Emmanuela Moja codzienna modlitwa powinna mnie popychać do bycia dla drugiego człowieka, to jest mój dar. Moje duchowe zmagania, senność, zmęczenie, rozproszenia – o wiele łatwiej przejść ponad nimi, gdy potrafię je ofiarować.To, co uczyniliśmy jednemu z najmniejszych, uczyniliśmy to Jezusowi. Boję się stanąć przed Panem i usłyszeć, że za mało Go kochałam w drugim człowieku.

Informacje Duszpasterskie – Niedziela Chrystusa Króla

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100
  2. Dzisiaj obchodzimy Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata jest to ostatnia niedziela roku liturgicznego. Jest to także święto patronalne Akcji Katolickiej, Liturgicznej Służby Ołtarza i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Zamiast Homilii po mszy św. odmówimy przed Najświętszym Sakramentem:  Akt poświęcenia Rodzaju Ludzkiego Królowi Chrystusowi, i Litanię do Serca Pana Jezusa.
  3. W czwartek przypada 15 rocznica konsekracji biskupiej naszego Pasterza. Z tej racji módlmy się za naszego biskupa Andrzeja.
  4. W przyszłą niedzielę pierwsza niedziela Adwentu. Zmiana tajemnic różańcowych po mszy św. porannej.
  5. Składka z ostatniej niedzieli wyniosła 1050 zł.
  6. Spotkanie rodziców i uczniów z klasy III na mszy św. o godz. 1100 (1 grudnia).
  7. Próba scholii dzisiaj po mszy św. o godz. 1100.
  8. PRZYPOMINAM że można zakupić opłatki na stół wigilijny w zakrystii u pana kościelnego. W tym roku całkowity dochód z opłatków zostanie przeznaczony na zakup pieśni. Koszt takiego zakupu kosztuje 5000 zł. Trzy tysiące złotych dostaliśmy od Wspólnoty Leśnej. Bóg zapłać za dar serca.
  9. W zakrystii u pana kościelnego można zakupić świece na stół wigilijny który co roku organizuje caritas – Każda kupiona  świeca daje potrzebującym dzieciom wakacyjny wypoczynek, ciepły posiłek, zwiększa ich szanse edukacyjne, pomaga w leczeniu i rehabilitacji, ale też ratuje w sytuacjach bez wyjścia. Mała świeca 12 zł a duża 25 zł.
  10. Od 7 listopada bieżącego roku nasz kościół i kaplica w Wisowatkach jest ogrzewana. Wiemy że ceny gazu przemysłowego poszły w górę w stosunku do roku 2023. Zgodnie z tradycja naszej parafii będziemy zbierać na gaz i prąd w dwóch ratach 2×70 zł – posyłając listy. Bardzo proszę o zrozumienie i dar serca. Bóg zapłać. JEŻELI KTOŚ NIE MA OCHOTY DAWAĆ NIECH NIE DAJE A POMODLI SIĘ ZA PARAFIAN ZWLASZCZA CHORYCH.
  11. Dziękuję za sprzątanie kościoła: Kaczmarczyk Anna, Benke Marzena, Sipior Patrycjai ofiarę 100 zł. Do porządkowania kościoła proszone są rodziny z Niedzieliska strona prawa: Hanek Mariola, Hachaj Janina, Krysa CzesLaw i Krysa RadosLaw, Krysa Dariusz

Powaga chrześcijaństwa, ks. Piotr Andryszczak


Żyjemy w świecie, który nade wszystko pragnie się bawić. Nawet wówczas, gdy zaczyna brakować chleba, nie troszczy się o to, jak sprawić, aby było go więcej, ale z lubością szuka igrzysk, a znalazłszy je, chętnie się w nich zatraca, odnajdując w nich pożądaną formę oderwania się od trudnej rzeczywistości.Pan Jezus w dzisiejszym fragmencie Ewangelii wiąże zapowiedź zburzenia Jerozolimy z wizją końca świata – zniszczenie Świętego Miasta jest symbolem kresu dziejów świata. Padają przy okazji słowa, które budzą strach i grozę: „Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte”. Ten obrazowy język, doskonale zrozumiały dla ówczesnych ludzi, nie ma na celu przekazania szczegółów mających nadejść wydarzeń, lecz uświadomić każdemu, że w jego życiu nadejdzie moment wzięcia ostatecznej i nieodwołalnej odpowiedzialności; że nawet jeśli ktoś żyje tak, jak gdyby Boga nie było, to Bóg przypomni mu o swoim istnieniu, a to przypomnienie będzie bolesne, gdyż stanowić będzie pociągnięcie do odpowiedzialności tego, kto przed nią uciekał.Jest to nader ważne dla nas dzisiaj, albowiem obecnie coraz bardziej lansowany jest wzorzec osobowościowy, zgodnie z którym najwcześniej osiąga się dojrzałość seksualną, a zdobycie dojrzałości moralnej, wyrażającej się wzięciem odpowiedzialności za swoje wybory, odkładane jest nieustannie w czasie. W imię wygody oczekuje się, żeby ktoś inny podejmował decyzje i brał na siebie ich konsekwencje. Życie ma być niekończącą się zabawą, organizowaną zawsze na cudzy koszt, a każdy przypominający o jego powadze i obowiązkach zasługuje jedynie na lekceważące wzruszenie ramion jako nieprzystający do roześmianego świata nudziarz. Dobrem staje się wtedy wszystko, co przynosi zaspokojenie aktualnej zachcianki, a złem każda próba stawiania wymagań.Ewangelia nie odbiera nikomu tego dobra, jakim jest radość, ale każe szukać jej w tym, co jest autentycznie mądre i piękne. Zaś człowiek mądry jest w stanie odkryć i zastosować podstawową prawdę: nie mamy pytać gwoli nasycenia ciekawości o to, kiedy nastąpi koniec świata, ale winniśmy uzmysłowić sobie, że kresem naszego świata będzie nasza śmierć. To wtedy dla mnie „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku”, a wszystko, co doczesne, objawi wówczas swoją przemijalność, wypadając z mych rąk, zgodnie za słowami św. Pawła: „Nic […] nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść” (1 Tm 6,7).W społeczeństwach chrześcijańskich stale obecna była prośba skierowana do Boga o zachowanie „od nagłej i niespodziewanej śmierci”. Tymczasem teraz dominuje ideał inny: trzeba odejść nieświadomie i bezboleśnie.  Ludzie więc coraz rzadziej pytają o to, czy ktoś odszedł pojednany z Bogiem i bliźnimi, a coraz częściej interesują się tym, czy cierpiał, a jeśli tak, to jak długo. Gdy dla kogoś nie jest najważniejsze przyjęcie przez umierającego Najświętszego Sakramentu, to wyraźny znak, że nie rozumie, że życie może zostać przeżyte odpowiedzialnie jedynie wtedy, gdy pojmuje się je jako duchowe dojrzewanie, a tym samym jako przygotowanie do wieczności. Nie ma zaś mowy o duchowym dojrzewaniu bez posłuszeństwa dobrze uformowanemu sumieniu, bez oceny własnych czynów, bez żalu za popełnione zło i naprawy jego konsekwencji. Tylko ten, któremu sumienie mówi tu i teraz o gotowości na spotkanie z Bogiem sędzią po śmierci, może z całkowitym spokojem słuchać słów Ewangelii mówiących o końcu świata. W przeciwnym wypadku słowa te powinny w nim wzbudzić twórczy niepokój prowadzący ku głębokiej przemianie myślenia i postępowania.

Informacje Duszpasterskie – 33  niedziela zwykła

  1. Msze św. dzisiaj o godz. 730, 900 w kaplicy i o godz. 1100
  2. Dzisiaj przypada Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach wypadków oraz Światowy Dzień Ubogich. Przy wyjściu z kościoła będzie można zakupić chlebki dla ubogich.
  3. Składka w ostatnią niedzielę wyniosła 2500 zł. Uzbieraliśmy na schody i kamień do kaplicy 6000 zł – brakuje 15 tyś. Wydatki tego tygodnia to zapłata za gaz w kościele 200 zł, opłatki, wino i hostie 720 zł.
  4. Spotkanie rodziców i uczniów z klasy III dziś po mszy św. o godz. 1100 (17 Listopada).
  5. W poniedziałek wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, święto patronalne ruchu czystych serc.
  6. W przyszłą niedzielę uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata jako ostatnia niedziela roku liturgicznego. Jest to także święto patronalne Akcji Katolickiej, Liturgicznej Służby Ołtarza i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.
  7. Od dzisiejszej niedzieli można zakupić opłatki na stół wigilijny w zakrystii u pana kościelnego. W tym roku całkowity dochód z opłatków zostanie przeznaczony na zakup pieśni. Koszt takiego zakupu kosztuje 3000 zł. Bóg zapłać za dar serca.
  8. W zakrystii u pana kościelnego można zakupić świece na stół wigilijny który co roku organizuje caritas – Każda kupiona  świeca daje potrzebującym dzieciom wakacyjny wypoczynek, ciepły posiłek, zwiększa ich szanse edukacyjne, pomaga w leczeniu i rehabilitacji, ale też ratuje w sytuacjach bez wyjścia.